Przygoda moja z poezją wiele ma już lat. Poezji zasadniczo się nie lubi. Poezji w szkole się unika. Tak było i ze mną. Nie przepadałem za nią. Dzieje się tak po części z powodu samej poezji - jest ona trudnym sposobem przekazu. Na poezję spoglądać można różnie. By jednak kogoś poezją zainteresować - nie wystarczy samemu ją kochać. Trzeba umieć tą miłością do niej zarażać innych. Poezję trzeba odpowiednio podać i podać poezję stosowną, taką, która ma wielką siłę przebicia. Problem w tym, że każde pokolenie ludzi młodych ma inną i na co inne wrażliwość. Zmienność gustów jak pogodzić ze stałością skarbca wieków poezji.
Zakochałem się w poezji. Zafascynowałem się. Gdzieś u początków był Stachura, Bursa, Wojaczek... Potem zaczęły się poszukiwania i zataczały coraz szersze kręgi. Sięgnąłem poza Polskę - zacząłem szperać w poezji światowej. Lata poszukiwań zaowocowały całkiem potężnym zbiorem wierszy najprzedniejszych autorów, jak i tych, o których nikt niemal nigdy nigdzie nie słyszał. Obecnie liczba ta przekroczyła już 3500 pozycji i od czasu do czasu wciąż się powiększa, chodź nie szperam w świecie poezji już tak intensywnie jak kiedyś. Przygoda ta jednak nadal trwa i mam nadzieję, że nigdy się nie skończy. Zmienia się zresztą nie tylko krąg moich literackich zainteresowań, ale i recepcja tego, co fascynowało mnie w świecie poezji.
Poezja. Mam swój własny, osobisty o niej pogląd wynikający z mojego jak najbardziej osobistego sposobu jej przeżywania. Tutaj jednak zaczyna się problem. Już na samym początku, u bram tej przepastnej krainy. Wierzy jest bez liku. Poetów zastęp niezliczony. Są jednak utwory, ba jest ich całkiem nawet wiele, rzekłbym iż nazbyt niestety wiele, których fakt istnienia jakoś w ogóle mnie nie wzrusza.
Ja szukam w poezji przeżycia. Chcę, by wiersz mnie poruszył, wzruszył, dotknął. Szukam w wierszu uczucia, wzruszenia, piękna. Żyjemy w czasach, które fascynują się brzydotą i nijakością. Jakżesz często wiersze współczesne są o niczym i niczego nie przekazują. Nic nie mówią, do niczego nie dążą. Są niczym i nic w nich nie ma. Do nikogo nie są skierowane. Są bez wątpienia ludzie, którym się one podobają, którzy mają jakąś wewnętrzną potrzebę ich czytania. Przeczytałem tysiące wierszy, niewielki ich procent zaintrygował mnie na tyle, że włączyłem je do mej osobistej kolekcji, którą stopniowo chcę się z Tobą podzielić w ramach mego Serwisu Poetyckiego w Dziale Poezji.