Historia Kościoła Katolicka Ks. prof. dr hab. Marian Banaszak
UMOCNIENIE INSTYTUCJONALNE
W III wieku dokonuje się znaczny rozwój instytucjonalnych form Kościoła. Rozmachu nabrało jego życie synodalne, które stało się więzią między Kościołami lokalnymi, teraz nieco bardziej niż dawniej zróżnicowanymi. Ich jedność wzmocniła się przez powstanie na Wschodzie prowincji kościelnych i dostrzegalną coraz wyraźniej prymacjalną rangę Kościoła rozwinęły się także nowe stopnie duchowieństwa.
Więź Kościołów lokalnych
Synody, częste w tym okresie, są najbardziej dostrzegalnym wyrazem tej więzi. Biskupi pewnego regionu zbierają się, gdy trzeba radzić o ważnych sprawach, jak święcenie Wielkanocy czy błędy montanizmu. Wspólne obrady nie odbywają się wyłącznie w granicach jednej prowincji państwowej. Na synodzie w sprawie Wielkanocy zebrali się biskupi z Cezarei Palestyńskiej, Jerozolimy, Ptolemais i Tyru, a więc z dwóch cesarskich prowincji, palestyńskiej i syryjskiej.
Wzajemna więź stała się łatwiejsza ze względu na liczebny i terytorialny rozwój Kościołów lokalnych. Dokonywał się on w podwójny sposób. W dużym mieście i okolicznych wsiach powstawały nowe wspólnoty chrześcijańskie, podległe bezpośrednio lokalnemu biskupowi. Czasem jednak taka nowa wspólnota tworzyła swój Kościół lokalny, pośrednio zależny od biskupa Kościoła macierzystego. Nowy Kościół lokalny obsługiwał chorepiskop (z jęz. grec.: chora, wieś, episfcopos, biskup). Znany jest on od połowy II wieku i często występuje w Azji Mniejszej. Jego zależność od biskupa Kościoła macierzystego umocniły kanony synodalne z IV i V wieku. Prowincje kościelne, metropolie, występujące w tym okresie na Wschodzie, są na ogół dostosowane do granic administracji państwowej. Biskup z stolicy prowincji staje się jej kościelnym zwierzchnikiem, metropolitą. On zwołuje synod i na nim przewodniczy.
Przodujące stanowisko wśród metropolii zdobywają Aleksandria i Antiochia przez to, że stały się wybitnymi ośrodkami misyjnymi i katechetycznymi, oprócz tego że były największymi miastami swoich krajów i stanowiły od dawna centra państwowe i kulturalne. Antiochia sięgała swymi misjami poza administracyjne granice prowincji, do Cylicji i Osrhoene. W niej Odbywały się synody biskupów z Syrii i wschodniej Azji Mniejszej. Biskup aleksandryjski czuwał nad Kościołami lokalnymi w swojej prowincji, ale także w libijskim Pentapolis. Jego przodujące stanowisko potwierdził w następnym okresie sobór nicejski, poddając mu wszystkich biskupów Egiptu, Libii i Pentapolis. W ten sposób ukształtowano podstawy patriarchatów.
Na Zachodzie więź metropolitalna występuje później, natomiast w tym okresie Kościoły lokalne skupiają się, w Afryce wokół Kartaginy, a w środkowej i południowej Italii wokół Rzymu. Jeżeli biskup kartagiński zwołuje w III wieku synody, to powołuje na nie wszystkich biskupów Afryki. Podobnie biorą udział w synodach rzymskich wszyscy biskupi Italii. Kartagina i Rzym mają więc większe znaczenie, niż inne metropolie.
Prymacjalne stanowisko Rzymu
Kościół rzymski posiadał wpływ na sprawy i wydarzenia nie tylko Italii, ale całego chrześcijaństwa, cieszył się także szczególnym poważaniem w Kościele powszechnym. Gdy Ireneusz z Lyonu wskazywał przeciw gnostycyzmowi na tradycję jako kryterium prawdziwej nauki, przypisał Rzymowi specjalne znaczenie w ustalaniu apostolskiej tradycji i oparł to na .dwóch faktach: założenie Kościoła rzymskiego przez Apostołów i jego wierność nauce, od nich otrzymanej. Podobne znaczenie Kościoła rzymskiego jako znaku-rozpoznawczego niezmiennie przechowywanej tradycji apostolskiej podkreślił Hegezyp, który zbadał listę biskupów rzymskich, od współczesnego mu Eleuterosa do św. Piotra. Tertulian stwierdził, że Rzym jest obok Smyrny przykładem Kościoła lokalnego, który może wykazać sukcesję swoich biskupów od Apostołów.
Świadomość pierwszeństwa swego Kościoła w ustalaniu apostolskiej tradycji ujawnił biskup rzymski Wiktor (189-198) podczas sporu o czas Wielkanocy. Obok prymatu wiary wykazał świadomość prymatu jurysdykcyjnego, gdy wyłączył monarchistę Teodota z jedności kościelnej. Kilka lat później biskup rzymski Kalikst wyłączy tak samo Sabeliusza.
Biskupi w innych Kościołach lokalnych uznają prymacjalne stanowisko Rzymu. Bazylides, hiszpański biskup z Emerito, udaje się do Rzymu i przedstawia tamtejszemu biskupowi Stefanowi (254-257) sprawę swego złożenia z urzędu przez synod. Jest on przekonany, że można apelować do biskupa rzymskiego od postanowień synodu, a Stefan przyjmuje apelację i nie ma wątpliwości, że do jego kompetencji należy prawo ostatecznej instancji w sporze. Podobnym przekonaniem kierował się biskup kartagiński Cyprian, gdy żądał od tego samego Stefana, by za wykroczenia złożył z urzędu Marcjona biskupa w Arles i ustanowił tam nowego biskupa, którego imię ma podać episkopatowi afrykańskiemu, by wiedział z kim zachowywać jedność. Cyprian wszakże widział to prymacjalne stanowisko Rzymu ograniczone do Kościołów lokalnych w Europie Zachodniej. Wpływ na to miała jego osobista sytuacja w Afryce. Gdy opozycyjna część jego kleru zwróciła się do biskupa rzymskiego Korneliusza, napiętnował ich wysłanie listów do Stolicy Piotrowej i do KościołaGłównego, z którego bierze początek jedność biskupów. Cyprian nie chciał także uznać decyzji biskupa rzymskiego Stefana w sporze o ważność chrztu heretyków. Podkreślał wówczas autonomię biskupa w zarządzaniu Kościołem lokalnym, z drugiej zaś strony, w dziele Ojedności Kościoła pisał o Piotrze jako Opoce (Mt 16, 18) i wyjaśniał: “Kościół został zbudowanyna jednym, by z tego jednego miał swoją jedność”.
Stefan natomiast pojmował jednoznacznie ostateczną rację swego stanowiska w sporze o chrzest heretyków. Było mą następstwo biskupa rzymskiego po św. Piotrze, na którym wznosi się fundament Kościoła. Kierowany tą racją, w poczuciu świadomości, że posiada w Kościele Powszechnym urząd i zadania Piotra, starał się je wypełnić nawet za cenę zerwania jedności z biskupami afrykańskimi. Jak dotychczas, było to najbardziej znaczące okazanie prymacjalnego stanowiska Rzymu. Potrzebny był wszakże dłuższy czas wgłębiania się w ideę prymatu i jej wyjaśniania, by powszechniej niż dotąd zrozumiano jej podstawy biblijne, dziejowy sens i potrzebę w Kościele.
Rozwojowi tej świadomości u następnych pokoleń służyły dwie alegorie z III wieku. Jedna, podana w hymnie pochwalnym Abercjusza z Frygii na cześć Kościoła rzymskiego, porównuje go do królowej w złotych szatach i złotym obuwiu, która oddziaływuje swoją naukę na zachodnie i wschodnie prowincje cesarstwa. Druga zawarta w Liście Pseudo-klementyńskim z początku III wieku kreśli obraz Kościoła rzymskiego jako okrętu Piotrowego, którego właścicielem jest Bóg, sternikiem - Chrystus, busolą - biskup, podróżnymi - chrześcijanie. Najtrudniejsze zadanie pełni biskup, gdyż musi wsłuchiwać się w słowa Chrystusa - Sternika i głośno powtarzać Jego polecenia. Symbol Kościoła - OkrętuPiotrowego stanie się ulubionym tematem refleksji teologicznej i kanonicznej w średniowieczu.
Biskupi rzymscy w latach 140-258 są przeważnie Rzymianami. Na ogólną liczbę piętnastu było trzech Greków, dwóch Italczyków i jeden Afrykańczyk z rodziny rzymskiej. Wszyscy piętnastu doznają w Kościele powszechnym czci świętych, męczennikami zaś zostało pięciu z nich. Trzej z tych męczenników, Poncjan (230-235), Korneliusz (251-253) i Lucjusz I (253-254) cierpieli prześladowanie i zmarli na wygnaniu dwaj zaś, Fabian (236-250) i Sykstus II (257-258), ponieśli śmierć męczeńską. Prześladowanie za cesarza Decjusza spowodowało, że po Fabianie nie było można ponad rok obsadzić biskupstwa rzymskiego. Podobnie po męczeńskiej śmierci Sykstusa II (258) cały rok trwał wakans na stolicy biskupiej rzymskiej.
Biskupi, kler i majątek kościelny
Stanowisko Cypriana ukazuje silne poczucie odpowiedzialności biskupa za swój Kościół lokalny i świadomość wagi jego urzędu, który wprawdzie w tym okresie pozostaje wewnętrznie nie zmieniony, podobnie jak urzędy kapłanów i diakonów, ale dokonuje się wyraźniejsze ich rozgraniczenie, rozszerzenie zakresu działania i zróżnicowanie warunków dopuszczania kandydatów do każdego z nich. Następuje też teologiczne pogłębienie urzędu biskupiego, wzrost jego znaczenia dla działalności nie tylko Kościoła lokalnego, ale i powszechnego.
Biskup jest bezspornym zwierzchnikiem Kościoła lokalnego. Zupełnie wyraźna staje się teraz świadomość monarchicznego episkopatu. Do uprawnień i obowiązków biskupa należy głoszenie prawd wiary, czuwanie nad jej czystością, a także nad należytym spełnianiem liturgii. Biskup odpowiada za wewnętrzną dyscyplinę i zachowanie ideału życia chrześcijańskiego w Kościele lokalnym, za opiekę charytatywną nad biednymi i pomoc w okresach krytycznych. On reprezentuje swoją wspólnotę wobec innych Kościołów lokalnych, zwłaszcza na synodach, stanowi więc ogniwo i istotny faktor jedności Kościoła powszechnego.
Urzędowi biskupiemu poświęcono dużo refleksji teologicznej. Najwięcej zajął się tym kapłan Orygenes, podkreślając, że biskup ma obowiązek doprowadzić ludzi do Królestwa Bożego, musi więc być przykładem każdej cnoty, a spełniając kult liturgiczny, powinien tylko czyste ręce wznosić do modlitwy. Zobowiązany do głoszenia SłowaBożego, ma czerpać je z Pisma świętego, które musi stale czytać i nad nim medytować. Z łacińskich pisarzy, biskup Cyprian oddawał się podobnej refleksji, uważając jak i Orygenes, że biskup jest powołany do służby całemu Kościołowi, a jego szczególną troską powinno być zabezpieczenie i kościelnej jedności. Wielka waga biskupiego urzędu wymaga swobodnego wyboru przez Kościół lokalny, przy udziale biskupów z danej prowincji, których zgoda jest potrzebna do ważności elekcji. Oni też udzielają święceń elektowi, co zna już Porządekkościelny Hipolita Rzymskiego. Syryjskie zaś pismo Didaskalia szczegółowo określa przymioty kandydata na biskupa, wymagając od niego przede wszystkim wewnętrznej zażyłości z Pismem świętym, wysokich kwalifikacji moralnych, wykazanych w dotychczasowym postępowaniu, dlatego powinien mieć możliwie 50 lat życia, a gdyby trzeba było wybrać młodszego, należy dokonać bardzo wnikliwego badania jego przymiotów. Wysokiej godności biskupa musi także odpowiadać życie jego żony i dzieci. Kto zawarł małżeństwo więcej niż jeden raz, nie może być wybrany biskupem.
Prezbiterzy są nadal uważani, jak u św. Ignacego, za doradców i współpracowników biskupa, jednak wzrasta ich znaczenie na terenach świeżo schrystianizowanych, szczególnie na wsiach. Na czele wiejskiej wspólnoty nie stanął biskup, ale kapłan, jak świadczy Dionizy Aleksandryjski dla Egiptu w połowie III wieku. Nie możną wątpić, że sprawował on Eucharystię. Był to początek drogi w kierunku powstania parafii. Zakres działania kapłanów wzrósł podczas prześladowań, gdy biskup został uwięziony lub się ukrywał. Cyprian upoważnia kapłanów i diakonów w swoim Kościele, by w czasie zagrożenia przyjęli samodzielnie wyznanie grzechów od odstępców i dokonali ich rekoncyliacji w obliczu śmierci. Trzeba też było zwiększyć liczbę kapłanów i zakres ich uprawnień w Kościołach lokalnych, w których wzrosła liczba chrześcijan, nawet do kilkunastu tysięcy, jak w Rzymie, Kartaginie, Aleksandrii i Antiochii. W Rzymie wydzielono duszpasterskie okręgi, zwane w języku łacińskim tituli, w których kapłani samodzielnie pełnili swe funkcje.
Diakoni pozostali głównymi pomocnikami biskupa w pełnieniu opieki nad biednymi i w zarządzaniu majątkiem, kościelnym. Według Didaskalii, stanowili uszy i usta, serce i duszę; biskupa, a od ich odpowiedzialnej współpracy zależał pomyślny stan Kościoła; lokalnego. W Rzymie biskup Fabian ustanowił dla każdego diakona odrębny; okręg. Było ich siedem, w których spełniano stałą opiekę nad 1500 biednymi.
Niższe od diakonatu stopnie kleru wzrosły w III wieku ze względu na potrzeby Kościołów lokalnych. Wymienia je z liczbą duchownych biskup rzymski Korneliusz w liście do Kościoła antiocheńskiego: 7 subdiakonów, 42 akolitów i 52 egzorcystów, lektorów i ostiariuszy. Pełnili oni służbę liturgiczną i pomagali w specjalnych zadaniach charytatywnych, jak pielęgnowanie psychicznie chorych. Najczęściej z tych grup niższego kleru wymienia się lektora, który czytał teksty podczas nabożeństw i miał wpływ na kształcenie chrześcijan.
Na wszystkie urzędy, od kapłaństwa do ostiariatu, powoływał biskup po zasięgnięciu rady całej wspólnoty kościelnej. Lektorowi wręczał księgę czytań, ale nie udzielał mu święceń, tak samo jak subdiakonowi, na którego nie nakładał rąk.
Przeszkody (po łac. irregularitates) do stanu duchownego znano już w III wieku. -Niezdolnym był: 1. kto raz już odprawiał pokutę publiczną, 2. kto przyjął chrzest na łożu choroby, 3. kto okaleczył samego siebie. Co do ostatniego, nie we wszystkich Kościołach lokalnych uznano to za przeszkodę.
Kształcenie kleru w jakiejś specjalnej formie lub według określonych norm nie istniało. Teologiczne wykształcenie zdobywano w katechumenacie i osobistym studium, niekiedy prywatnie u wykształconego chrześcijanina nauczyciela. Do funkcji liturgicznych wprawiano się przez praktykę.
Utrzymanie biskupa i diakonów, którzy mieli wiele obowiązków, uznawano coraz częściej za powinność całej wspólnoty kościelnej. Inni duchowni korzystali z własnego prywatnego majątku lub z dochodów za wykonywany zawód pozakościelny. Cyprian użalał się na nadmierną działalność zarobkową niektórych duchownych, nawet biskupów, tak że później (306) synod w Elwirze czuł się zmuszonym zakazać duchownym uprawiania handlu.
Majątek Kościoła lokalnego, z którego korzystano na utrzymanie biskupa i diakonów, składał się nie tylko z ofiar pieniężnych, dobrowolnie wpłacanych do kasy kościelnej, ale niekiedy także z darowanych domów i, gruntów. Powstały zasób środków materialnych był pod kontrolą i zarządem biskupa. Władza państwowa przed edyktem mediolańskim nie ruszała majątku kościelnego, poza okresami prześladowań. Nakazana w edykcie restytucja świadczy, że istnienie majątku kościelnego uznawano także wcześniej za legalne.