Historia Kościoła Katolicka Ks. prof. dr hab. Marian Banaszak
PAPIEŻE I FILIP IV
Król francuski, Filip IV (1285-1314), niejednoznacznie oceniany jako władca, utrwalił autorytet królewski i podjął walkę o włączenie do Korony wielkich lenn, hrabstwa Flandrii i będącego we władaniu Anglików księstwa Gujenny. We Francji nie miał większych konfliktów z Kościołem, choć część biskupów stała po stronie opozycji. Unikał także konfliktów z papieżami, a z Bonifacym VIII, profrancusko nastawionym przed objęciem pontyfikatu, kontakty na początku układały się pomyślnie.
Bonifacy VIII
Wybrany (23.12.1294) po abdykacji Celestyna V, kardynał Benedykt Gaetani, Bonifacy VIII, nabył znajomości spraw kościelnych, gdy brał udział w kilku legacjach, najpierw jako sekretarz papieski, potem jako kardynał. Powołany do kolegium kardynalskiego przez francuskiego papieża Marcina IV, przebywał we Francji jako legat i pośredniczył w jej pertraktacjach pokojowych z Aragonią oraz zapobiegł wojnie z Anglią. Zakonom żebraczym pomógł w pozyskaniu praw i przywilejów na uniwersytecie paryskim. Kolegium kardynalskie wybierając go papieżem, liczyło na wyprowadzenie Stolicy Apostolskiej z długiego zamieszania, bo odznaczał się wnikliwością umysłu, nieugiętą wolą i niespożytą energią w działaniu, choć zrażał sobie ludzi gwałtownością reakcji i ostrością wypowiedzi. Zanim wybrano go jednomyślnie, większość głosowała na kardynała Mateusza Rosso Orsini, lecz on odmówił przyjęcia godności papieskiej.
Bonifacy VIII wyzwolił się spod wpływów Karola II neapolitańskiego, kurię papieską przeniósł z Neapolu do Rzymu, unieważnił przywileje nadane przez Celestyna V i uzdrowił finanse Państwa Kościelnego. Stosując w nim system twardych rządów, wywołał opozycję, między innymi rodu Colonnów, którzy mieli również zastrzeżenia do jego polityki sycylijskiej. Na Sycylii nie uznał koronacji (1296) Fryderyka, bo sprzeciwiała się wcześniejszym układom. Z królem aragońskim Jakubem zaplanował na 1297 rok wyprawę przeciw Fryderykowi.
Spór o świadczenia dla króla
Wojna między Francją i Anglią, powstrzymywana (1290) mediacją kardynała Gaetani (Bonifacego VIII), wybuchła cztery lata później i przyniosła sukcesy Filipowi IV. W 1296 roku obaj władcy zgodzili się powołać papieża na rozjemcę, ale nie na sędziego sporu. Chcąc prawdopodobnie utrącić obu królom środki na prowadzenie wojny i uwzględniając skargi kleru francuskiego i angielskiego, Bonifacy VIII w bulli Clericis laicos (1296) wznowił dekret soboru laterańskiego czwartego o zakazie płacenia bez zgody Stolicy Apostolskiej dziesięcin przez duchowieństwo na rzecz państwa i obostrzył go zagrożeniem kar. W obu krajach nałożyli te świadczenia królowie podczas wakansu na Stolicy Apostolskiej przed Celestynem V. Protest kleru niższego był wówczas bezskuteczny, a w 1296 roku król francuski wznowił nakaz świadczeń. Bullę papieską uznał zaś za ingerowanie w wewnętrzne sprawy państwa.
Kler angielski powołując się na papieski zakaz, przestał płacić świadczenia dla króla, który musiał ustąpić i ponownie zatwierdzić Wielką Kartę Wolności. Kler francuski najpierw przestał płacić, potem na synodzie paryskim uchwalił petycję do papieża o zgodę na opodatkowanie się dla państwa, według woli królewskiej. Król natomiast wydał (1296) zakaz wywożenia z Francji szlachetnych metali (złota i srebra). Motywował to sytuacją w kraju z powodu wojny, ale odczytano jego zakaz jako restrykcje wobec papieża, bo blokował płacenie z Francji świadczeń dla Stolicy Apostolskiej. Bonifacy VIII złożył ostry protest. Swoje zarządzenie określił jako nic nowego, wspomniał swój zawsze życzliwy stosunek do Francji, skarżył się na ograniczanie przez króla wolności Kościoła w jego państwie, nie wykluczał możliwości dobrowolnego udzielania mu przez kler pomocy. Pismo zakończył ostrzeżeniem, że gotów jest w potrzebie zastosować środki nadzwyczajne. Było to taktycznym błędem, bo sytuacja w Rzymie zmusiła go do ustępstw i tłumaczenia się, co rozumiano jako słabość jego władzy.
Sprawa Colonnów
Ród Colonnów, który za Bonifacego VIII miał dwóch kardynałów, Jakuba i Piotra, stał w opozycji od początku jego pontyfikatu. W konkurencji z nimi papież kupował zamki dla swego rodu. Stefan Colonna zrabował pieniądze papieskie, wiezione z Anagni na zakup zamku Ninfa. Bonifacy, stosując surowe represje zażądał wydania zamków Colonnów w Kampanii, jako poręki ich lojalności na przyszłość. Rozprawa z Colonnami była mu potrzebna, by stłumić popieraną przez nich opozycję radykalnej grupy franciszkanów (spirytuałów), którzy obwinili Bonifacego o nakłonienie do abdykacji Celestyna V, ich papieża, jak to określali, a potem o przyśpieszenie jego śmierci (19.05.1296) przez narzucony mu pobyt na zamku Fumone. Wbrew nasilającej się wrogiej propagandzie przez publikacje i kazania spirytuałów, papież obstawał w pertraktacjach z Colonnami przy swoim żądaniu, choć dokonali zwrotu zrabowanych pieniędzy. Gdy odmówili, ogłosił na Colonnów ekskomunikę i depozycję obu kardynałów. Na wieść zaś o przygotowywanym przeciw niemu sprzysiężeniu,nie uznając protestu przez nich złożonego, rozgniewany kwestionowaniem prawowitości swego wyboru na papieża i zażądaniem soboru, który by to osądził, Bonifacy urządził krucjatę przeciw Colonnom, a gdy zdobył (1298) ich główny zamek, Palestrina, zrównał go z ziemią.
Dla oderwania króla francuskiego od sojuszu z Colonnami, uwzględniając także polityczne zbliżenie Francji do Anglii, papież podjął rozmowy z francuskim posłem, kanclerzem Piotrem Flotte. W ich wyniku złożył oświadczenie, że bulla Clericis laicos nie obowiązuje we Francji, wyraził też zgodę na nowe przywileje dla króla Filipa IV.
Zewnętrznym wyrazem pojednania była kanonizacja króla Ludwika IX (1297), która umocniła prestiż dynastii kapetyńskiej. Papieżowi dała ta ugoda chwilową korzyść, umożliwiła rozprawę z Colonnami. Nie zostali jednak rozgromieni i znów sprzymierzyli się z królem francuskim, gdy doszło do drugiej fazy jego sporu z Bonifacym.
Wielki jubileusz
W działalności kościelno-politycznej nie miał Bonifacy VIII większych sukcesów. Wbrew znacznemu poparciu materialnemu i moralnemu (przywileje) dla króla aragońskiego Jakuba w wyprawie przeciw Fryderykowi, nie zdołał rozwiązać problemu Sycylii. Niedoprowadził mimo usilnych starań do pojednania Wenecji z Genuą, ani Anglii ze Szkocją. Nie zdołał także za swego życia wprowadzić własnego kandydata, Karola Roberta andegaweńskiego, na tron węgierski. Częściowym tylko sukcesem było porozumienie z nowym cesarzem niemieckim, Albrechtem Habsburgiem, którego wybrali (1298) książęta elektorzy po depozycji Adolfa z Nassau. Papież podkreślając swoje prawo do zbadania ważności wyboru i zatwierdzenia, nie spieszył się, lecz przez pertraktacje starał się zyskać ustępstwa cesarza, między innymi odstąpienie Toskanii Państwu Kościelnemu. Osiągnął tyle, że po zatwierdzeniu cesarza (1303), jego posłowie złożyli mu oświadczenie uległości (obediencja), a Albrecht zobowiązał się mianować swoich namiestników w Toskanii i Lombardii za zgodą papieża przez pięć lat.
Papieskie niepowodzenia w polityce nie przeszkadzały w intensywności życia religijnego Kościoła powszechnego. Znakiem tego stał się wielki jubileusz 1300 roku.
Nadejście pierwszego roku nowego stulecia przeżywano z nadziejami, ale bardziej jeszcze z lękami. Minęły wprawdzie wielkie niepokoje i rozruchy w miastach z osiemdziesiątych lat mijającego stulecia, ale pamiętano o nich, podobnie jak o wielkim głodzie (1280-1282) na Morawach, w Czechach i Polsce. Dla pokuty, z chęci uzyskania Bożego zmiłowania, podjęło wielu ludzi przy końcu 1299 roku pielgrzymkę do Rzymu. Napływ pątników, pragnących otrzymać papieski odpust, skłonił Bonifacego do ogłoszenia (22.02.1300) Roku Jubileuszowego, z postanowieniem obchodzenia go odtąd co sto lat. Warunkiem zyskania odpustu zupełnego było, po spowiedzi i komunii świętej odwiedzenie dla modlitwy bazylik świętych Piotra i Pawła. Mieszkańcy Rzymu mieli je odwiedzić 30 razy, inni pielgrzymi - 15 razy. Znaczne ofiary napełniły skarbony bazylik, papież zaś zyskał na znaczeniu.
Bulla Unam sanctam
Wzrost papieskiego prestiżu w Roku Jubileuszowym utrudnił Bonifacemu. VIII realną ocenę swojej politycznej mocy. Nie cofnął się przeto przed nową konfrontacją sił z królem francuskim Filipem IV. Szło zresztą nie tyle o konkretne przyczyny: świadczenie dla państwa w pierwszym sporze, sprawę biskupa z Pamiers, Bernarda Saisset w obecnym konflikcie, ale o średniowieczną zasadę wyższości władzy papieskiej nad królewską. Konflikt lokalny biskupa z królem o patronat został spotęgowany oskarżeniem i procesem Bernarda Saisset przed sądem rady państwa o zdradę monarchy, symonię i herezję. Po wyroku skazującym żądał król od papieża uznania za uzasadnione uwięzienie biskupa i ogłoszenie jego depozycji. Bez badania akt sprawy, Bonifacy domagał się uwolnienia biskupa, a widząc w jego uwięzieniu nowy dowód na naruszenie wolności Kościoła, ogłosił w specjalnej bulli cofnięcie wszystkich kościelnych przywilejów, posiadanych przez Filipa IV. Wezwał nadto biskupów francuskich, kapituły i doktorów Sorbony na synod w Rzymie (1302). Nie pominął zaproszenia króla, wykładając w piśmie do niego Ausculta filii wszystkie jego gravamina, nad którymi miał radzić synod.
Król odpowiedział ogłoszeniem sfałszowanego tekstu pisma i złośliwym pamfletem na nie pod znamiennym tytułem Sciat maxima tua fatuitas (Niech wie twoja największa głupota). Podkreślono, że król od papieża nie zależy w sprawach świeckich. Na zwołanym specjalnie zgromadzeniu narodowym (12.04.1302), po raz pierwszy z udziałem przedstawicieli miast, obok szlachty i kleru, odczytano sfałszowany tekst pisma papieskiego i wystosowano protest do Rzymu. Odpowiedź stamtąd, od kardynałów do szlachty i miast, od papieża do duchowieństwa, wyjaśniała, że Stolicy Apostolskiej nie chodzi o traktowanie króla jako lennika, ale papież może pociągnąć go do odpowiedzialności za wykroczenia przeciw chrześcijańskiej moralności (ratione peccati). Ponowiono wezwanie biskupów na synod i zagrożenie depozycją króla. Na synod przybyło do Rzymu 39 biskupów, co świadczyło, że król nie ma pełnego poparcia swego episkopatu. Synod jednak nie podjął konkretnych rezolucji, ograniczając się prawdopodobnie do omówienia treści bulli Unam sanctum (ogłoszonej 18.11.1302).
Papież zawarł w tej bulli naukę o Kościele jedynym, poza którym nie ma zbawienia. Według niej, Głową Kościoła jest Chrystus, działający na ziemi przez swego namiestnika, Piotra, i jego następców, papieży. Oba miecze, symbolizujące duchową i świecką władzę, należą do Kościoła, który zostawił sobie pierwszy z nich, a drugi powierza monarchom, według swego uznania. Władza duchowna przewyższa świecką, może ją ustanawiać i sądzić. Najwyższa władza duchowna może być sądzona wyłącznie przez Boga, a kto występuje przeciw niej, występuje przeciw Bogu. Wniosek z tych wywodów podano jako orzeczenie dogmatyczne: podleganie każdego człowieka władzy biskupa rzymskiego w dziedzinie moralności (ratione peccati) jest konieczne do zbawienia. Teologiczna treść bulli nie była nowością. Jej główna teza pochodziła od Tomasza z Akwinu, większość poglądów opublikował nieco wcześniej augustianin Idzi Rzymski w rozprawie De ecclesiastica potestate, ale nie on był redaktorem bulli. Opozycja przeciw bulli powstała z racji jej programu politycznego, a nie treści teologicznej.
Zamach w Anagni
Wydanie bulli nie przerwało starań o porozumienie papieża z królem francuskim. Filip IV obiecał rozważyć papieskie propozycje, przedstawione mu przez kardynała legata, Jana Le Moine. Za ich odrzucenie i napad na papieża obwinia się nowego kanclerza królewskiego, Wilhelma Nogareta, który miał być nienawidzącym papiestwo potomkiem albigensów i wykorzystał rzuconą (1302) na króla ekskomunikę oraz nową bullę przeciw niemu. Do napadu parli raczej Colonnowie. Jeden z nich, Sciarra Colonna, razem z Nogaretem i dużym oddziałem wojska zajął Anagni, rezydencję Bonifacego VIII i planował wywiezienie papieża do Francji, gdzie miał odbyć się sobór dla jego osądzenia. Ludność miasta uwolniła uwięzionego papieża, który umarł (12.10.1303) wkrótce po powrocie do Rzymu.
Zamach w Anagni powszechnie krytykowano, król starał się tym bardziej doprowadzić do uznania Bonifacego VIII winnym konfliktu. Nalegał o to na papieża Klemensa V, sprawą zajmował się jeszcze sobór w Vienne. Nie ustały też pisma polemiczne, wyszydzające Bonifacego VIII. Polemika z jego działalnością i paszkwile na niego utrudniają pełną ocenę tego przełomowego pontyfikatu, który rozpoczyna okres politycznie osłabionego papiestwa. Trwałą wartość miała wewnętrzne-kościelna działalność papieża, zwłaszcza publikacja zbioru prawa (Liber sextus), uzupełniająca Dekretały Grzegorza IX, bulla Super cathedram (1300) o współpracy kleru zakonnego z diecezjalnym oraz założenie w Rzymie uniwersytetu (Sapienza).
Początek papieży awiniońskich
Konflikt rodu Bonifacego VIII, Gaetanich z Colonnami nie ustał po śmierci papieża. Kolegium kardynalskie, bez Colonnów, zdołało szybko wybrać dominikanina, kardynała Mikołaja Boccasini, Benedykta XI (1303-1304), ale nowy papież nie uspokoił Rzymu. Filipa IV i Colonnów zwolnił od ekskomuniki, natomiast ogłosił kary kościelne na Wilhelma Nogareta i uczestników zamachu w Anagni. Bezradny wobec opozycji w Rzymie, przeniósł się do Perugii i tam niespodziewanie szybko zmarł (7 VII).
Konklawe odbywające się w Perugii, trwało 11 miesięcy, bo długo nieustępliwe były oba stronnictwa wśród kardynałów, bonifacjańskie i profrancuskie. Bonifacjanie wysunęli w końcu kandydaturę Francuza, arcybiskupa z Bordeaux, Bertranda de Got, którego brat był kardynałem. Wybrany (5 VI) wymaganą ilością głosów, Klemens V (1305-1314), okazał się papieżem bardzo uległym Filipowi IV.
Wbrew naleganiu Rzymian i stałemu planowaniu podróży .do Rzymu nie opuścił Francji. Koronował się w Lyonie, przebywał w różnych zamkach, od 1309 roku najczęściej rezydował w Awinionie, kupionym później na własność papieży, których od Klemensa V do Grzegorza XI nazywa się awiniońskimi.
Klemens V, dobrotliwy i słabowity, polegał na działaniu swoich nepotów i innych francuskich duchownych. Jego pierwsza kreacja kardynałów wprowadziła do kolegium tylko 1 Anglika i aż 9 Francuzów, z których czterech było krewnymi papieża. Nepotyzm i przewaga Francuzów będzie odtąd znamieniem kolegium kardynalskiego.
Proces Bonifacego i templariuszy
Nacisk na papieża ze strony Filipa IV był skierowany na potępienie Bonifacego VIII i zniesienie templariuszy. Król nalegał na proces zmarłego papieża, choć mógł się on odbyć jedynie na soborze. Klemens V zgodził się na prace komisji do zbadania sprawy, lecz przed soborem ograniczył się do wydania bulli (1313) z pochwałą Filipa IV za jego gorliwość w prowadzeniu pertraktacji z Bonifacym VIII. Zwolnił też Nogareta z kar kościelnych.
Bogaty zakon rycerski templariuszy zajmował uwagę króla od upadku ostatniej twierdzy krzyżowców, Akkon (1291). Pod pretekstem przygotowań do nowej krucjaty planował Filip IV połączenie wszystkich zakonów rycerskich pod swoją władzą jako wielkiego mistrza. Gdy plan upadł, zmierzał do zniesienia zakonu templariuszy, mając na celu przejęcie jego bogactw. Znalazł zwolenników tego zamiaru, bo wielu raziła u templariuszy nadmierna pewność siebie. Przystąpiono więc do zbierania i fabrykowania zarzutów.
Pretekstu do oskarżenia dostarczyły denuncjacje rycerza Esquin de Floyran, najpierw złożone przed królem aragońskim, Jakubem II, następnie przed Filipem IV, oraz materiały zebrane przez szpiegów Nogareta. Jako najważniejsze oskarżenie podawano: znieważanie Krzyża i bluźnierstwa, antychrześcijański ceremoniał przyjmowania do zakonu, kontakty z Saracenami i heretykami, niemoralne życie. Jeżeli jakieś oskarżenie mogło być słuszne w odniesieniu do któregoś z templariuszy, to jest pewne, że cały zakon został oskarżony bezpodstawnie.
Po masowych aresztowaniach w jednym dniu (13.10.1307) rozpoczęto przesłuchiwania w królewskich więzieniach przy zastosowaniu tortur, następnie przekazano sprawę inkwizycji. W więzieniu przyznał się do winy wielki mistrz Jakub de Molay, a nawet wystosował pismo do wszystkich templariuszy, by także się przyznali.
Papież uległ naciskowi króla i na podstawie dostarczonych materiałów wyraził zgodę na uwięzienie templariuszy w innych krajach, ale zastrzegł sobie prawo sądu nad nimi, bo posiadali papieską egzempcję. Zawiesił nawet (1308) w ich procesach uprawnienia inkwizytorów i biskupów. Król podczas osobistych spotkań z Klemensem V i na zgromadzeniu narodowym w Tours wiązał sprawę templariuszy z herezjami, których zwalczanie należy do obowiązków papieża. Wymógł więc na nim zwołanie soboru we Francji, uchylenie zakazu zajmowania się sprawą templariuszy przez inkwizytorów i biskupów, wszczęcie procesu przeciw Bonifacemu VIII. Klemens V utworzył komisje, które miały w diecezjach zebrać odpowiedzi templariuszy na 100 pytań, przedyskutować je na synodach prowicjonalnych i przedłożyć cały materiał soborowi. Choć stosowano tortury w przesłuchaniach, zebrano mało materiałów obciążających, wszakże przywrócenie uprawnień inkwizytorom i biskupom spowodowało, że przed wyrokiem soboru ginęli templariusze na stosach.
W Aragonii król wykorzystał sytuację i przystąpił do przejęcia zamków templariuszy, oni jednak bronili się i trzeba było je zdobywać. W innych krajach tylko sporadycznie wystąpiono przeciw templariuszom, bo zebrane materiały dochodzeniowe dostarczyły dowodów na ich niewinność.
Sobór w Vienne
Ogłoszono go wszystkim biskupom i opatom, lecz do udziału zaproszono imiennie według listy uzgodnionej z Filipem IV. Przybyło około 120 biskupów i przełożonych zakonnych, razem zaś z przedstawicielami nieobecnych biskupów, kapituł i zakonów było 300 uczestników. Na czoło obrad wysunęła się sprawa templariuszy, ale do programu włączono krucjatę i reformę Kościoła.
Sobór (16.10.1311 - 6.05.1312) wybrał komisję do zbadania zebranych materiałów przeciw templariuszom, obstawał jednak przy udzieleniu im szansy obrony przed nim. Król przez posłów, potem osobiście na soborze, wymógł na papieżu zaniechanie publicznego procesu. Zgodzono się na zniesienie templariuszy papieskim dekretem administracyjnym, który uznał też sobór. W sprawie majątków opowiedziała się większość uczestników soborowych za przekazaniem ich nowym zakonom rycerskim, które chciano powołać w poszczególnych krajach w związku z planowaną krucjatą. Uznano jednak życzenie papieża i króla, by przejęli je joannici. Praktycznie niewiele oni zyskali, bo przekazywanie zamków i posiadłości, będących pod nadzorem urzędników królewskich, odbywało się powoli, król zaś wiele zagarnął wprost dla siebie jako pokrycie kosztów procesu. Papież za cenę zniesienia zakonu zyskał zgodę króla na poniechanie procesu przeciw Bonifacemu VIII.
Sobór zakończono po powzięciu decyzji w sprawie templariuszy. Dekretów reformatorskich wydano niewiele. Jeden z nich dotyczył ograniczenia egzempcji papieskich dla zakonów, osobna zaś konstytucja wyjaśniała sformułowanie reguły franciszkańskiej o praktykowaniu ubóstwa. Orzeczenia dogmatyczne ogłoszono w konstytucji Fidei catholicae fundamento, określając między innymi funkcję duszy jako formy ludzkiego ciała i równą miarę łaski uświęcającej, otrzymywanej przez dorosłych i dzieci podczas chrztu świętego. Łączyło się to z rozpowszechniającymi się błędami franciszkańskiego spirytuała Piotra Jana Olivi (zm, 1298).
Rzym i cesarz
Państwem Kościelnym zarządzał Klemens V przez swoich nepotów. Nie było to łatwe, bo Romania i Ankona dążyły do samodzielności. Nie udało się podporządkować Wenecji, ani Ferrary, która tylko na krótki czas uznała polityczne zwierzchnictwo papieża.
Król niemiecki Albrecht I na wezwanie do krucjaty odpowiedział żądaniem koronacji na cesarza, nie wywożenia z Niemiec dziesięcin kościelnych, wykluczenia osób wrogich królowi od wyboru na biskupów i opatów.
Po zamordowaniu Albrechta (1308), nowy król Henryk VII Luksemburski, szybko zyskał uznanie przez papieża i obietnicę osobistego dokonania koronacji po soborze, ale nie czekał, tylko wyprawił się do Rzymu i został ukoronowany (29.06.1312) przez trzech kardynałów na Lateranie, gdyż wojska Roberta neapolitańskiego zajmowały Watykan. Walka obu władców spowodowała wystąpienie papieża przeciw cesarzowi w obronie swego lennika, Roberta. Obie strony, cesarska i neapolitańska, prowadziły walkę orężem i na pióra. Dante w swoim dziele Monarchia, opowiadając się za cesarzem, starał się wykazać konieczność istnienia cesarza i zależność jego władzy wprost od Boga, a nie za pośrednictwem papieża. Klemens V w bulli Pastoralis cura (1313), powtórzył teokratyczne idee Bonifacego VIII, ale nie znalazły posłuchu w obozie cesarskim.
Śmierć papieża (20.04.1314) przerwała polemiki i działania. Przyszła nagle podczas jego podróży do Gaskonii, podobnie niespodziewanie zmarli w tym samym czasie Filip IV i Wilhelm Nogaret. Sprawiło to wielkie wrażenie, bo wielki mistrz Jakub Molay, przed spaleniem na stosie w marcu 1314 roku, wezwał papieża i króla na rychły sąd Boży. Był widocznie przekonany, że Klemens V ponosi współwinę za jego śmierć. W rzeczywistości wielki mistrz został skazany na dożywotnie więzienie, kiedy jednak - po dwukrotnym uznaniu słuszności oskarżeń i przyznaniu się dc winy - niespodziewanie odwołał swoje zeznania, nie powiadomiono o tym papieża, lecz spalono go na stosie, jak uporczywie trwających w błędach heretyków.