Kilka lat temu, jak byłem w Zakonie Karmelitów Bosych, jeden z moich zakonnych Przyjaciół, Br. Jarosław od Zbawiciela OCD zaraził mnie miłością od "domowych chwastów". Jako, że Jarek był zawodowcem w tych roślinnych kwestiach, a ja wychowałem się na łonie natury (skażonej co prawda tu i ówdzie przez nasz polski przemysł) szybko przypadliśmy sobie do gustu i zabraliśmy się z zapałem do urządzania nie tylko przyklasztornego ogrodu, ale i samego budynku nowymi sadzonkami najprzeróżniejszych roślin. Prawdziwy szał zaczął się jednak dopiero po przeprowadzce z Nowicjatu do Studentatu. Klasztor poznański Karmelitów Bosych przez wzgląd na rozmiary swego ogrodu jak i samego budynku wspaniale nadawał się do rozwijania się naszego hobby. Swego czasu miałem w swym sporawym skądinąd około 40 gatunków różnorakich roślin. W klasztorze hodowaliśmy ich jeszcze więcej. Przerobiliśmy też solidnie klasztorny park dosadzając nowe odmiany krzewów i drzew.
W tym dziale podzielić się chciałbym moją fascynacją roślinami pokojowymi. Jak o nie dbać, rozsadzać, jak leczyć itp. No i przede wszystkim jakie one są. A więc do dzieła i zapraszam. Rośliny w domu. Ożywiają go i sprawiają, że staje się przytulnym zakątkiem. Potrafią ożywić najbardziej ponurą nawet norkę i uczynić, że stanie się ona ciepła i przyjazna.