|
|
Księga Gości:
Kontakt ze mną
| W obronie wiary |
KOHELET | NOWY TESTAMENT |
"Powiedziałem sobie..." Koh 3:18 | "[Jezus] na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię" 2Tm 1:10 |
"[synowie ludzcy] sami przez się są tylko zwierzętami" Koh 3:18 | "Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi..." 1J 3:2 |
"Los synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt (...) jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego (...), bo wszystko jest marnością" Koh 3:19 | "Błogosławieni, którzy w Panu umierają - już teraz. Zaiste, mówi Duch niech odpoczną od swoich mozołów..." Ap 14:13 por. 6:11 |
"Któż pozna, czy siła życiowa synów ludzkich idzie w górę...?" Koh 3:21 | "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego" Łk 23:46 por. Dz 7:59 |
"a zmarli niczego zgoła nie wiedzą" Koh 9:5 | "dusze zabitych (...) głosem donośnym tak zawołały: Dokądże, Władco (...) i dano każdemu z nich biała szatę, i powiedziano im, by (...) odpoczęli" Ap 6:9nn. |
"zapłaty też więcej już żadnej nie mają" Koh 9:5 | "Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre" 2Kor 5:10 |
"bo pamięć o nich idzie w zapomnienie" Koh 9:5 | "Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę!" Hbr 13:7 |
"Tak samo ich miłość, (...) już dawno zanikły" Koh 9:6 | "Miłość nigdy nie ustaje [nie jest] jak proroctwa, które się skończą" 1Kor 13:8 |
"Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz" Koh 9:10 | "Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. (...) pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze" Flp 1:21, 23 por. 2Kor 5:1-4 |
"bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu [grób] i kręcić się już będą po ulicy płaczki" Koh 12:5 | "W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (...) Idę przecież przygotować wam miejsce" J 14:2 por. Ap 6:9, Hbr 12:23 |
22.4. ST, który nie zawierał pełni Objawienia ukazywał pewnien sposób egzystencji dusz zmarłych osób. Szeol więc to nie grób. Np. 2Krl 22:20 i 1Krl 2:10 mówią osobno o przyłączeniu do przodków (dusza w szeolu) i złożeniu do grobu. Rdz 37:33 i 35 wskazuje, że szeol nie mógł być grobem bo Józef miał być pożarty przez zwierzęta. Również Jakub (jego dusza) przyłączony został do przodków w chwili śmierci (Rdz 49:33), a nie w momencie złożenia w grobie w Kanaanie (Rdz 50:13). Zmarli w Biblii nazwani są "cieniami" (heb. refaim np. Ps 88:11, Iz 14:9, Prz 21:16), które to choć są odbiciem niedoskonałym ale istniejącym (por. "cienie" Hbr 8:5, Kol 2:17).
22.5. Naukę o nieśmiertelności duszy ukazał Chrystus w przypowieści o "Łazarzu i bogaczu" (Łk 16:19-31). Jakby nie interpretować tej przypowieści, nie można posądzać Pana o wymyślenie opowiadania o egzystencji duszy po śmierci, w którą sam nie wierzył (tak uważają adwentyści - "Znaki Czasu" Nr 12, 1988 s.5) lub uczyć, że On o duszy nie myślał. Jezus opowiedział tę przypowieść w obecności faryzeuszy (Łk 16:14), a oni, co przyznają ŚJ, w nieśmiertelność dusz wierzyli (patrz pkt 22.1.2). Pamiętajmy też o tym, że we wszystkich przypowieściach elementy występujące w nich istnieją w rzeczywistości. Nauki o nieśmiertelności duszy nie można też przeciwstawiać zmartwychwstaniu ciał bo i o nim mówi ta przypowieść (Łk 16:31). Jeśli ktoś odrzuca z niej egzystencję dusz po śmierci, musi też konsekwentnie odrzucić prawdę o zmartwychwstaniu. Łono Abrahama (Łk 16:22) z tej przypowieści to hades sprawiedliwych (por. hades niesprawiedliwych - Łk 16:23), w którym przebywają dusze oczekujące na ofiarę Jezusa, aby być z Nim (Ap 6:9 por. "łono Ojca" J 1:18, czyli niebo). Por. rozdz. "Imię Jehowa w Biblii Nowego Świata" pkt 13.2.20. Nasze rozumienie tej przypowieści potwierdza Tertulian w "Przeciw Marcjonowi" IV:34,12-3. ŚJ mają wiele problemów z tą przypowieścią, bo w swej krótkiej historii zmieniali już jej interpretację. Kiedyś uczyli, że Łazarz symbolizuje "narody pogańskie" a bogacz "naród żydowski" ("Na tamtym świecie" s.32-3; por. Strażnica Rok CIII [1982] Nr 18 s.17). Później nauczali, że bogacz to "samolubne duchowieństwo chrześcijaństwa", a Łazarz oznacza "wiernych członków ostatka 'ciała Chrystusowego'" zgromadzanych od 1919r. ("Niech Bóg będzie prawdziwy" rozdz.VIII par.21). Dziś mówią, że Łazarz przedstawiał "zwykłych ludzi, którzy uznali Syna Bożego", a bogacz "zadufanych w sobie przywódców religijnych" ("Będziesz mógł żyć..." s.88). Jaka będzie interpretacja w przyszłości? Którą z nich wg ŚJ uznawał Jezus? Strażnica Nr 4, 1960 s.3 potwierdza, że szkoły rabinów z czasów Chrystusa nauczały, że dusza człowieka może osiągnąć zaraz po śmierci albo "łono Abrahama" (Łk 16:23), które jest miejscem pośrednim przed zmartwychwstaniem albo cierpienie w gehennie (Łk 16:23n.). Widać jak podobny był pogląd rabinów do nauki Jezusa (por. Mt 23:3).
22.6. Wiarę pierwszych chrześcijan w nieśmiertelność duszy ludzkiej ukazuje scena objawienia się Chrystusa Apostołom, którym wydawało się, że jest to dusza (duch) zmarłego Jezusa (Łk 24:37 i 39). Oni nie dowierzali, że Chrystus zmartwychwstał ale nie negowali tego, że mogą Go ujrzeć jako ducha.
22.7. Scena przemienienia na górze Tabor ukazuje "wywołanych" z otchłani (hades sprawiedliwych) Mojżesza i Eliasza (Mt 17:3n.). To też pokazuję wiarę w nieśmiertelność duszy ludzkiej. W Mt 17:3 użyte jest słowo "ukazali się" (dosł. "dał się zobaczyć" - "Grecko-polski Nowy Testament wydanie interlinearne..." tłum. ks.prof.dr hab.R.Popowski SDB, dr M.Wojciechowski), a tym samym słowem greckim określono w NT np. ukazywanie się Jezusa po zmartwychwstaniu (Łk 24:34), a więc istniejącej osoby. Również słowo "widzenie" (Mt 17:9 por. "co widzieli" Mk 9:9, Łk 9:36) nie neguje tego, że widziane osoby były realne, bowiem w wielu miejscach NT (Łk 1:22, 24:23, Dz 9:10, 10:3, 18:9) też jest mowa o "widzeniu" innych osób "nie z tego świata", a ich egzystencji ŚJ nie kwestionują. Mt 17:3 mówi, że Jezus "rozmawiał" z osobami, które ukazały się. Czy Chrystus prowadziłby dialog z kimś kto nie istniał realnie? Nasze rozumienie Mt 17:3 potwierdza Tertulian (ur.155) w "Przeciw Prakseaszowi" 14:7. Patrz też 2Mch 15:13nn. (dot. Jeremiasza) i Łk 20:38, 16:24n. (dot. Abrahama, Izaaka i Jakuba).
22.8. Dla ŚJ niewygodny jest tekst: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle" Mt 10:28. Starają się oni go przeciwstawić słowom: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą" (Łk 12:4). Teksty te są jednak zgodne, a jeden ze starych kodeksów greckich ("D" tzw. Bezy) zawiera fragm. Łk 12:4 o prawie identycznej treści jak Mt 10:28 (Novum Testamentum Graece). ŚJ pytają też, czy Bóg nie może zabić duszy? Mówią, że tylko On sam jest nieśmiertelny (por. 2Tm 1:10). Nie zauważają oni jednak, że Mt 10:28 mówi o tym, że nikt z ludzi nie może zabić duszy. Bóg zaś, Dawca życia nie trudni się zabijaniem dusz, które stworzył, a tym bardziej dusz osób, które pełnią jego wolę. W Mt 10:28 zabicie ciała ukazane jest na tle zatracenia ciała i duszy. One po śmierci mogą być więc zatracone w gehennie, a nie zabite. Można zabić tylko ciało i to w życiu doczesnym, przed zmartwychwstaniem. Później można je wraz z duszą zatracić. ŚJ narzucają też nową interpretację Mt 10:28 powstałą w XIXw. Żaden z pisarzy starochrześcijańskich nie odczytał tekstu tego tak jak ŚJ, którzy proponują interpretację: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz waszej nadziei na przyszłe życie wieczne po zmartwychwstaniu zabić nie mogą" (dusza wg ŚJ to "przyszłe szanse człowieka jako duszy żyjącej" - "Największy ze wszystkich..." rozdz.50; por. "Co się dzieje z człowiekiem..." s.20, gdzie podają, że w Mt 10:28 słowo "dusza" oznacza życie). Nie dość, że jest to nowinkarskie tłumaczenie, to na dodatek nie jest zgodne samo w sobie. Bo np. ci sami, którzy przyczyniają się do zabijania ciał mogliby po uprzednim zwiedzeniu tych osób fałszywymi poglądami zabić ich nadzieję na życie wieczne. Nasze rozumienie Mt 10:28 potwierdza komentujący ten werset Tertulian (ur.155) w "Lekarstwo na ukłucie skorpiona" 9. Por. Justyn Męczennik (ur.100) "Apologia" I:19,7-8; Tzw. "II List do Koryntian" (Homilia z ok.150r.) 5:4. ŚJ wbrew swej opinii i faktom, w "Chrześcijańskich Pismach Greckich..." (s.420) werset Mt 10:28 umiejscawiają w zbiorze tekstów pt. "Dusza stworzenia jest śmiertelna, zniszczalna", a o Bogu piszą: "Bóg ma duszę". Patrz też "Poszukiwania w wierze" J.Salij OP, rozdz. 'Czy dusza umiera?' oraz "Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy" C.Podolski rozdz. 'Świadkowie Jehowy <cytują>'.
22.9. Wiarę chrześcijan w nieśmiertelność duszy ukazuje Ap 7:13n., gdzie jest mowa o tych, którzy przybyli i przychodzą do Boga z wielkiego ucisku. [Określenie "wielki ucisk" nie musi oznaczać końca świata, bo chrześcijanie doświadczają go we wszystkich epokach, "A wy przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku z radością Ducha Św." 1Tes 1:6]. Widać więc, że ci "ciągle przychodzący" to dusze zmarłych, którzy przez wieki gromadzą się u Pana: "Błogosławieni, którzy w Panu umierają już teraz. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny" Ap 14:13 por. Ap 6:11 (interpretacja Ap 7 patrz rozdz. "Niebo i 144 tysiące"). Tak to rozumiał Tertulian (ur.155) "Lekarstwo na ukłucie skorpiona" 12.
22.10. Wiarę Izraelitów w nieśmiertelność duszy ukazuje 1Sm 28:7-20. Nie mają racji ŚJ, którzy uczą, że Saulowi ukazał się demon, a nie duch Samuela. Choć Izraelitom zabroniony był kontakt z duchami zmarłych to jednak nie oznacza to, że nie mogły one ukazywać się. W/w tekst nie wymienia słowa demon (por. Kpł 17:7, 1Kor 10:20n.). Wręcz przeciwnie, nazywa wywołanego z szeolu ducha Samuelem. Tak określa go autor natchniony (1Sm 28:14nn., 20). Czemu więc ŚJ poprawiają pisarza biblijnego, który mówi, że to "Samuel rzekł" 1Sm 28:15 (por. Syr 46:20 "prorokował"), a nie żaden demon? Duch Samuela przepowiedział w imieniu Boga (1Sm 28:16, 18) samą prawdę, co by było dziwne w przypadku obecności demona, bo szatan jest kłamcą i ojcem kłamstwa i prawdy w nim nie ma (J 8:44). Nawet gdyby był to demon, jak chcą ŚJ to i tak ten fragm. ukazuje wiarę Izraelitów w duszę nieśmiertelną, bo nie z demonem Saul chciał nawiązać kontakt lecz z duchem Samuela. Kategoryczny zakaz zwracania się Izraelitów do duchów o pomoc (Pwt 18:11) zakłada ich wiarę w egzystencję dusz zmarłych, a nie tylko w demony, których ten werset nie wymienia. To, że w Iw. po Chr. wierzono w życie pozagrobowe potwierdza Mk 15:35nn. por. 9:4. Żydzi zrozumieli, że Jezus wzywa na pomoc egzystującego w szeolu sprawiedliwych Eliasza.
22.11. Kłopoty mają ŚJ z Hbr 12:22n.: "Wy natomiast przystąpiliście (...) do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu" ("osiągnęli doskonałość" NP). Jest to tak wyraźne świadectwo wiary chrześcijan w trwające życie po śmierci, że jedyną rzeczą, której mogli dokonać ŚJ było nowe pokrętne tłumaczenie tekstu: "Ale wy przystąpiliście (...) do życia duchowego prawych, którzy zostali doprowadzeni do doskonałości" ("Chrześcijańskie Pisma Greckie..."). Ale i to nie pomogło ŚJ, bo i z tego tekstu można doczytać się egzystencji duchowej (duchowego życia) zmarłych w Panu, bo o żywych (tak chcą ŚJ) mowa jest wcześniej ("Kościół pierworodnych" Hbr 12:23). Por. Hbr 12:9. Tekst grecki nie zawiera też słowa "życie".
22.12. Wiarę chrześcijan w życie pozagrobowe ukazuje obecność 24 Starców w niebie, jeszcze przed zmartwychwstaniem ciał (Ap 4:4, 11, 5:5). Są to pod symboliczną liczbą przedstawieni wszyscy święci ST (Iz 24:23), a nie jak sądzą ŚJ, wybrańcy z Nowego Przymierza ze 144 tys. (por. Ap 14:1, 3, która nie utożsamia 24 Starców ze 144 tys. patrz też Ap 5:8nn., która odróżnia 24 Starców od królujących kapłanów tzn. chrześcijan). Potwierdza to używanie przez Starców na określenie Chrystusa tytułów ze ST ("Lew z pokolenia Judy", "Odrośl Dawida" Ap 5:5) jak i odróźnienie ich od Oblubienicy Chrystusowej tzn. Kościoła (Ap 19:4, 6n. por. Mt 8:11). Jan za swego życia, rozmawiał tak jak z Jezusem i aniołem (Ap 1:12, 22:9), z jednym ze Starców (Ap 7:13n.), a Ap 18:20 ukazuje weselących się (jeszcze przed końcem świata) Apostołów, świętych i proroków. Por. 1Tes 3:13, 1Kor 6:2.
22.13. ŚJ wydaje się, że Kościół naucza, że Łazarz (J 11:17) po śmierci, a przed wskrzeszeniem był w niebie. Podają też: "Ale Łazarz nic nie mówił o pobycie w niebie, a na pewno by to zrobił, gdyby tam był" ("Będziesz mógł żyć..."s.80), "Jeśliby Łazarz (lub kto inny) dostąpił już cudownej nagrody niebiańskiej, wskrzeszenie go do niedoskonałego życia na ziemi nie byłoby wcale wyrazem życzliwości" ("Wiedza, która prowadzi..." s.84).
Odpowiedź. Kościół naucza za NT, że dusza Łazarza po śmierci znajdowała się w Otchłani (Hades sprawiedliwych) zwanej łonem Abrahama (Łk 16:22 por. Otchłań niesprawiedliwych - Łk 16:23), a nie w niebie, do którego Chrystus pierwszy wstąpił. Dopiero on wiele dusz "pociągnął" do nieba (1P 3:19, J 12:32, Łk 23:43, Ap 6:9, Hbr 12:23). W odpowiedzi na drugi zarzut zauważmy, że nikt w NT nie pyta Łazarza o nic, a św.Paweł pisze, że nie ma potrzeby opowiadania o przeżyciach nie z tego świata (2Kor 12:4n.). Tertulian (ur.155) mówi np. o tych doznaniach Pawła, że "jednak zdaje się nie były one tego rodzaju, by mogły dostarczyć materiału do innej, doskonalszej nauki, skoro ich treść nie była konieczna dla innych." ("Preskrypcja przeciw heretykom" 24). Jeśli chodzi o wyrażenie "Łazarz śpi" (umarł) J 11:11, to dot. to jego ciała, nie duszy. Sen za życia dot. też tylko ciała, bo dusza czy życie nie śpi. A co powiedzieć o rzekomym braku "życzliwości" Boga? ŚJ nie zauważyli, że np. Bóg Ojciec posłał Syna z nieba "do niedoskonałego życia na ziemi". Chrystus zaś nie prosi Ojca o zabranie Apostołów do nieba, chociaż by mógł to uczynić (J 17:15), lecz pozostawia ich na ziemi. Czy w tych wypadkach też, konsekwentnie ŚJ pomówią Ojca i Syna o brak życzliwości?
22.14. Św.Paweł ukazuje swą wiarę w nieśmiertelność duszy w Flp 1:21-24. Pisze, że dla niego "umrzeć - to zysk" (Flp 1:21) i pragnie odejść z tego świata, aby być z Chrystusem (Flp 1:23). Nie mają racji ŚJ, którym wydaje się, że Paweł mówiąc to myślał o zmartwychwstaniu (Strażnica Nr 5, 1995 s.30). Przecież zwraca się do Filipian, że wolałby być teraz z Jezusem niż z nimi (choć im jest potrzebny - Flp 1:22). Gdyby mu chodziło o czas po zmartwychwstaniu, to Apostoł wiedział, że będzie kiedyś z nimi, a teraz chciał odejść od nich, aby być z Panem, a nie z nimi (Flp 1:23). Nasze rozumienie tego tekstu potwierdza Klemens Aleks. (ur.150), komentujący te wersety: "Przez te słowa [Paweł] wykazał jasno, że ostateczną racją dla opuszczenia ciała jest miłość do Boga, ostateczną racją pobytu w życiu cielesnym jest dziękczynne wytrwanie ze względu na potrzebujących ocalenia" ("Kobierce" III:65,3). Patrz też Tertulian (ur.155) "O cierpliwości" 9; "O widowiskach" 28:4.
22.15. Św.Paweł w 2Kor 5:1-8 przedstawia swą wiarę w nieśmiertelność duszy. Pisze on, że chciałby w jednej chwili, w momencie powrotu Jezusa być przyodzianym w ciało uwielbione (2Kor 5:2, 4), ale wie, że jeśli umrze wcześniej może być przez pewien czas bez ciała chwalebnego. Nazywa ten stan "nagością" (2Kor 5:3) tzn. mówi o egzystencji samej duszy. Wspomina też, że w ciele jesteśmy daleko od Pana (2Kor 5:6) i chciałby on swą duszą opuścić ciało, aby być z Jezusem (2Kor 5:8). Nasze rozumienie tego tekstu potwierdza Klemens Aleks. (ur.150), komentujący te wersety ("Kobierce" IV:166,1-167,4).
22.16. Św.Piotr ukazał wiarę chrześcijan w nieśmiertelność duszy. Mówił on o sobie: "Uważam zaś za słuszne pobudzić waszą pamięć, dopóki jestem w tym namiocie ['w tym ciele' NP, WP] bo wiem, że bliskie jest zwinięcie mojego namiotu..." 2P 1:13n. Fragm. ten wskazuje, że Piotr wierzył w to, że jego "ja" tylko niedługo przebywać będzie w obecnym ciele. Później dusza opuści ten namiot cielesny (por. 3J 2).
22.17. Mt 27:52n. ukazuje wejście (po zmartwychwstaniu Jezusa) zmarłych świętych ST do Miasta Świętego, którym jest Jeruzalem niebieskie (tzn. niebo Hbr 12:22). Mówi też o ukazywaniu się tych świętych (Mt 27:53 por. 1Kor 15:35). Takie rozumienie tego fragm. potwierdza św.Ignacy ( 107), który pisał: "Jakże moglibyśmy żyć bez Niego, skoro i prorocy będąc w duchu Jego uczniami oczekiwali Go jako swego Mistrza? I dlatego też Ten, którego słusznie oczekiwali, przyszedłszy wskrzesił ich z martwych" ("Do kościoła w Magnezji" 9:2). ŚJ aby odrzucić egzystencję świętych ST posiłkowali się nawet (dla uwiarygodnienia swego przekładu Mt 27:52n.) tłumaczeniem spirytysty J.Grebera. Oddał on ten fragm. następująco: "Groby się odkryły, a wiele ciał tam pochowanych uległo podrzuceniu do postawy stojącej. W takiej pozycji wystawały z grobów i widziało je wielu przechodniów wracających tamtędy do miasta" (Strażnica Rok XCVIII [1977] Nr 21 s.24; por. Rok CIV [1983] Nr 22 s.24 i rozdz. "Imię Jehowa w Biblii Nowego Świata" pkt 13.1. - Aneks) Patrz też rozdz. "Czyściec" pkt 27.4. (dot. 1P 3:19).
22.18. Uczą, że nauka o nieśmiertelności duszy jest powtórzeniem kłamstwa szatana z raju: "Na pewno nie umrzecie!" Rdz 3:4.
Odpowiedź. Szatan w tej mowie obiecywał Ewie nieśmiertelność ciała i że nie umrą (por. Rdz 3:3). Nie ma w tym fragm. żadnej obietnicy dot. duszy. Te kłamstwo szatana kilka razy w swej historii powtarzali ŚJ. Obiecywali oni nieśmiertelność ciał. O ile w raju kłamstwo to dot. dwóch osób to ŚJ spotęgowali je dla milionów. Najpierw zagrzmiał Rutherford, wydając broszurę "Miliony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!", w której obiecywał, że od 1925r. miliony przestaną umierać (patrz rozdz. "Rok 1925"). Obietnica ta dot. też ludzi niewierzących (!), bo było wtedy zaledwie 23.988 ŚJ (dane za 1928r. - "Wspaniały finał..." s.64). Później obiecywano nastanie końca śmierci zanim wymrze pokolenie 1914r. Strażnica Rok CV [1984] Nr 4 s.14 uruchomiła po latach stare wypróbowane hasło: "Miliony obecnie żyjących na ziemi nigdy nie powymierają", a Przebudźcie się! Nr 10, 1989 s.32 wtórowało: "Miliony obecnie żyjących nigdy nie umrą" dodając: "Twierdzenie to bynajmniej nie jest absurdalne. Istnieją uzasadnione powody, żeby w nie uwierzyć". Nikt ze ŚJ nie porównał tych obietnic ze słowami św.Pawła: "postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" Hbr 9:27 por. Rz 5:12, 1Kor 15:22, Ps 82:6n. Prócz tego Strażnica Nr 11, 1959 s.24 podawała: "Szatan jest ojcem kłamstwa (...) Jednakże jego uwag skierowanych do Ewy nie możemy tak tłumaczyć, jakoby nauczał o nieśmiertelności duszy, oddzielonej i różnej od ciała; raczej nakłaniał tu Ewę do uwierzenia, że nie będzie podlegała śmierci cielesnej", a "Prowadzenie rozmów..." (s.342) omawiając Rdz 3:4 uczy: "Kto w takim razie wymyślił pogląd, że duchowa część człowieka żyje dalej po śmierci ciała? (...) Słowo Boże tego nie uczy". Czyżby ŚJ głosili inaczej niż Strażnica?
22.19. Apostołowie byliby zdziwieni gdyby dowiedzieli się od ŚJ, że przez blisko 2000 lat nie będą z Panem, choć im obiecywano życie wieczne. Oto co nauczali ich uczniowie:
"Didache" (ok.90) "przyjdzie Pan, a z Nim wszyscy święci Jego" 16:7 (por. 1Tes 3:13, 1Kor 6:2). "Dziękuję Ci, Ojcze (...) za wiarę i za nieśmiertelność" 10:2.
Klemens Rzymski ( 101) "List do Kościoła w Koryncie". Mówi o Piotrze: "odszedł do chwały, na którą sobie dobrze zasłużył" (5:4). O Pawle wspomina: "odszedł ze świata i został przyjęty w miejscu świętym, stanowiąc najwspanialszy wzór wytrwania" (5:7). "Lecz ci, co dzięki łasce Bożej byli w miłości doskonali mieszkają w siedzibie świętych, którzy ukażą się w godzinie przyjścia Królestwa Chrystusowego" (50:3). Por. Ap 18:20, 1Tes 3:13, 1Kor 6:2. Ciekawe, że Strażnica Rok XCV [1974] Nr 7 s.20 cytuje powyższą wypowiedź dot. Piotra podając, że pochodzi ona z Iw. (dot. Pawła opuszcza). ŚJ powinni się więc zastanowić co to oznacza wobec ich nauczania, że dopiero w IVw. zaczęto w chrześcijaństwie uczyć o duszy ("Wspaniały finał..." s.30).
Św.Ignacy ( 107) "Łamiąc jeden chleb, który jest pokarmem nieśmiertelności, lekarstwem pozwalającym nam nie umierać, lecz żyć wiecznie w Jezusie Chrystusie" ("Do Kościoła w Efezie" 20:2). "Wolę umrzeć by połączyć się z Chrystusem (...) Moje narodziny się zbliżają" ("Do Kościoła w Rzymie" 6:1). "Dostąpiliście wtajemniczenia razem z Pawłem (...) godnym by go zwać błogosławionym. Obym szedł po jego śladach, gdy spotkam się z Bogiem" ("Do Kościoła w Efezie" 12:2) por. Flp 1:21nn.
"Do Diogneta" (IIw.) "Dusza choć nieśmiertelna mieszka w namiocie śmiertelnym" 6:8 por. 2P 1:13, 2Kor 5:1, Mt 10:28.
Justyn Męczennik (ur.100) "Dialog z Żydem Tryfonem" (5,3) "Dusze ludzi pobożnych w lepszym miejscu przebywają, w gorszym zaś dusze niesprawiedliwych" por. Ap 6:9. "Dusze nawet po śmierci czucia nie są pozbawione" ("Apologia" I:18,3).
Polikarp ( 155) "List do Kościoła w Filippii" (9:1) "A jesteście przecież pewni, że oni wszyscy (św.Paweł i inni) nie biegli na próżno, lecz istotnie w wierze i w miłości i że są teraz w należnym im miejscu przy Panu, gdyż z Nim także razem cierpieli" por. Rz 8:17.
"Męczeństwo św.Polikarpa" (ok.156) "Razem z Apostołami i wszystkimi sprawiedliwymi w przeogromnej radości wielbi teraz Boga Ojca wszechmogącego i błogosławi Pana naszego Jezusa Chrystusa" (19:2).
Meliton z Sardes (ok.160) "On Król Niebios (...) ukazał się zarówno umarłym w hadesie jak i śmiertelnikom na świecie." (Fragm. VIII b 4) por. 1P 3:18n.
"Męczeństwo Lucjusza" (ok.160) "kazał jego odprowadzić na stracenie. On zaś powiedział, że jest mu wdzięczny, bo pozbywa się złych panów, a idzie do Boga" (cytowane w "Apologii" II:2,19-20 Justyna Męczennika [ur.100]).
"Akta Męczenników" ( 180) "Nartzalus rzekł: dziś jako męczennicy będziemy w niebie" por. Ap 6:9n., 14:13, Łk 23:43.
Ireneusz (ur.130-40) "Trwają (dusze zmarłych) jednak dalej na długie wieki według woli Boga Stwórcy, który dał im początek i daje im następnie dalsze trwanie" (Adversus haereses 2:34,2); "Człowiek (...) jest istotą złożoną z duszy i ciała" ("Wykład Nauki Apostolskiej" 2).
Arystydes (ok.140) "A jeśli jaki sprawiedliwy spośród nich umrze to się radują i dzięki czynią i modlą się za niego i odprowadzają jak wyjeżdżającego." ("Apologia" 15:11).
Atenagoras (IIw.) "wszelka ludzka natura składa się z nieśmiertelnej duszy i ciała, które z nią zostało złączone w chwili stworzenia" ("O zmartwychwstaniu umarłych").
Apoloniusz (IIw.) "Powinniśmy wierzyć w nieśmiertelność duszy, oczekiwać sądu po śmierci i spodziewać się za trudy życia cnotliwego nagrody, którą Bóg da przy zmartwychwstaniu..." ("Akta").
Klemens Aleks. (ur.150) "Z tego wynika, że dusza jest nieśmiertelna" ("Kobierce" V:91,1).
Tertulian (ur.155) "Duszę z tchnienia Boga powstałą określamy jako nieśmiertelną (...) powstałą na obraz Boży, w swej substancji prostą, (...) ma ona wolną wolę" ("O duszy").
Orygenes (ur.185) "Pouczono nas dalej że dusza, która ma własną substancję i życie, po zejściu z tego świata zostanie wynagrodzona stosownie do swych zasług (...) że przyjdzie czas zmartwychwstania umarłych, a wówczas ciało (...) powstanie w chwale" ("O zasadach" 1:Przedmowa,5). Patrz też "Pasterz" Hermasa (ok.140) "Przypowieść dziewiąta" 93:5-7.
O napisach nagrobkowych z pierwszych wieków wyrażających wiarę w nieśmiertelność duszy patrz rozdz. "Czyściec" pkt 27.2.2 i Przebudźcie się! Nr 8, 1995 s.20.
O katakumbach Przebudźcie się! Nr 13, 2001 s.16 podaje: "Znaleziono tam świadectwa (...) wiary w nieśmiertelność duszy...".
Nie jest prawdą to, że w pierwszych wiekach nie istniała u chrześcian, razem z nauką o zmartwychwstaniu, nauka o duszy nieśmiertelnej, jak podaje Strażnica Nr 5, 1995 s.29 lub jak uczy "Wspaniały finał..." (s.30), że pojawiła się ona dopiero w IVw. Dla odmiany Strażnica Rok C [1979] Nr 3 s.13 podaje, że "doktryny o duszy nieśmiertelnej (...) w II wieku n.e. przeniknęły do odstępczego chrystianizmu". Tertulian (ur.155) w IIw. polemizował z uczącymi jak ŚJ: "Oto owi przemądrzali filozofowie razem ze swymi uczniami, którym wmawiali (...), że nie ma duszy, że dusze do ciał nie powrócą..." ("O widowiskach" 30), "Nie inaczej reszta heretyków: ci, którzy twierdzą, że dusza ludzka jest śmiertelna, powtarzają tylko naukę Epikura..." ("Preskrypcja przeciw heretykom" 7). Euzebiusz (ur.260), w "Historii Kościoła" (VI:37) pisze, że za dni Orygenesa (ur.185) pojawili się wśród chrześcijan odstępcy negujący duszę nieśmiertelną: "Inni jeszcze jacyś ludzie powstają około tego samego czasu w Arabii i wprowadzają naukę, prawdzie się sprzeciwiającą. Powiadają, że dusza ludzka na razie na tym tutaj świecie umiera razem z ciałem i z nim razem podlega zniszczeniu. Dopiero później, gdy nadejdzie czas zmartwychwstania, razem z ciałem do nowego się zbudzi życia. Tedy również zwołano poważny synod i znowu zawezwano Orygenesa, który na ogólnym zgromadzeniu zarządził rozprawę w spornej tej kwestii i wystąpił z taką siłą, że tych, co poprzednio zbłądzili, doprowadził do zmiany zapatrywań".
Dodatkowymi świadectwami potwierdzającymi wiarę w nieśmiertelność duszy u Izraelitów i w pierwszych wiekach chrześcijaństwa są anonimowe pisma pozabiblijne (apokryfy) np. "Testament Abrahama" (100r.) 4:8-12 i 14:6 (recenzja krótsza); "Księga Henocha etiopska" (IVw. przed Chr.) 22:3-13; "IV Księga Ezdrasza" (100r.) 7:78-80; "Apokalipsa Pawła" (ok.150-250r.) 14:1-7.
Strona utworzona 6 maja 2005 r.
Ostatnia aktualizacja: piątek 03 czerwca 2005 01:56:59
Created by © Adam Gabriel Grzelązka
Kontakt * Prawa Autorskie & Współpraca * Autor Serwisu & Forum * E-Mail
© 2004-2006 by Adam Gabriel
Grzelązka |