Kimkolwiek jesteś Ty, który lub która czytać zamierzasz ową historię, ogarnij mnie modlitwą. Moja droga do świętości nie jest usłana różami. Moje życie nigdy nie było proste. Zawsze się komplikowało, a często komplikuję je sam sobie. Nie jest to także opowieść o mnie. Jest to opowieść o Bogu działającym w moim życiu. Próbowałem właśnie Jego pokazać. Próbowałem Go sobą nie zasłaniać. Jestem katolikiem. Jestem z tego dumny. Odnalazłem Boga, zaprzyjaźniłem się z Nim i zakochałem się w Nim właśnie jako katolik. Jest to moje świadectwo wiary i nawrócenia. Napisałem je dla Ciebie. Na prośbę wielu osób, które miałem okazji poznać poprzez Internet. Bóg tych, których kocha, tych też doświadcza, aby oczyścić ich wiarę, aby oczyścić ich miłość do siebie, aby poddać ich miłość próbie, aby ich umocnić tą próbą tak, jak umacnia się zawodnika podczas treningu. Aby zwyciężył. W Chrystusie wszyscy jesteśmy zwycięzcami. W Chrystusie wszyscy do zwycięstwa jesteśmy powołani. Chrystus do tego zwycięstwa nas poprzez nasze życie przygotowuje. Jestem Katolikiem, więc mówię i dzielę się Bogiem jak katolik. Nie twierdzę, że nie można Boga spotkać w kościołach protestanckich. Chcę tylko powiedzieć, że ja spotkałem Go w Kościele Katolickim. Nie musiał szukać Go gdzie indziej. On sam mnie w Kościele znalazł. Do Kościoła na powrót przyprowadził. Być może idziesz inną drogą. Drogą, którą prowadzi Cię Bóg. Drogą innych doświadczeń. Twoje świadectwo będzie zatem inne. Moje jest takie, jak je próbuję spisywać dla Ciebie. Piszę je, być i Ty mógł czy też mogła zakochać siew Bogu. Kimkolwiek jesteś. Bóg czeka na Ciebie. Po prostu otwórz swoje serce, zaproś Go do siebie, a On przyjdzie. Wystarczy po prostu chcieć. Całym sobą. Całym sercem.
Gdy będziesz czytać moją historię, czyń to z modlitwą. Módl się, bym zawsze podążał za Bogiem. Bym zawsze szukał Jego woli. Bym zawsze - znalazłszy ją - wypełnia l ja bez wahania. By to Bóg prowadził mnie , a nie ja próbował wytyczać ścieżki Bogu. Bym nie ustawał w codziennej walce o bycie świętym, gdyż każdy powołany jest do świętości po to, by dojść do Domu Ojca, do Nieba. Ja chcę tam iść. Tęsknię za nim. Mam nadzieję, zę kiedyś się tam razem spotkamy.