Google

 

Web

www.aydam.org

Strona główna W górę O mnie Art & FotoGaleria O Serwisie Kontakt Jak moge pomóc? Historia serwisu Przewodnik Mapa Serwisu Sklep On-Line Regulamin Chat Forum


Strona główna
W górę


Goście On-Line


Statystyki

Księga Gości:

Poczytaj
Dopisz

Kontakt ze mną
GG 9164115:
Tlen:
Napisz do mnie:
mail.gif (161 bytes)

Zalecana rozdzielczość
1024x768


Profesjonalny Hosting z PHP, MySQL, SSH Juz za 50 zł/rok, domena gratis!

Historia Kościoła Katolicka
Ks. prof. dr hab. Marian Banaszak

W Antiochii

Kościół lokalny antiocheński był od początku złożony z nawróconych Żydów i pogan. W nim najpełniej dojrzała świadomość chrześcijańskiego uniwersalizmu dzięki św. Pawłowi Apostołowi.

Antiochia, miasto nad Orontesem, stolica rzymskiej prowincji Syrii, liczyła ok. 800 tysięcy mieszkańców i była nie tylko węzłowym punktem handlowym, ale i wybitnym ośrodkiem kultury helleńskiej. Występowały w niej wszystkie dodatnie i ujemne objawy życia ówczesnego świata pogańskiego, wyznającego politeizm, rządzonego przez Rzymian, uprawiającego kulturę helleńską, lecz ulegającego także wpływom wierzeń wschodnich, babilońsko-asyryjskich. Kulturę helleńską znał dobrze Paweł Apostoł, który po nawróceniu działał w Antiochii i pomógł w rozwiązaniu trudnych problemów chrześcijan z dwóch kręgów kulturalnych, żydowskiego i helleńskiego. Jego stanowisko uzyskało aprobatę tzw. soboru apostolskiego, nie cofnął się więc przed wyciągnięciem wszystkich wniosków z soborowej decyzji i wygrał spór z Piotrem, którego nie przestał uważać za filar Kościoła. Przez trzy wielkie podróże misyjne pozyskał dla Ewangelii ówczesny świat grecki. Kościołowi dał pierwszą, fundamentalną teologię i nowe elementy do jego struktury.

 

Politeizm i kultura helleńska

Rzymianie rządzili rozległym imperium, które August zamknął w naturalnych granicach wielkich rzek, Eufratu, Renu i Dunaju. Rzymianie zdobywcy ulegli wszakże wpływom kultury helleńskiej, przyjmując w dużym stopniu jej smak spraw duchowych.

W nazwach odróżnia się dwa systemy politeizmu, grecki i rzymski, ale niewiele dzieliło je w rozbudowanej wówczas mitologii. Oba systemy były w podobnym upadku. U Greków najbardziej przyczynił się do tego krytycyzm, praktykowany w różnych szkołach filozoficznych, szczególnie w stoickiej i epikurejskiej. Stoicy rozbijali homerowski świat bogów przez naukę o boskim przewidywaniu i logosie jako rozumie świata, byli jednak dalecy od uznania jednego, osobowego bóstwa. Epikurejczycy przyjmowali zdeterminowany obraz świata fizycznego, w którym nie było faktycznie miejsca dla bogów.

Rzymski system religijny nie tylko uległ bóstwom greckiego Olimpu, ale znalazł się pod wpływem szeregu bóstw wschodnich i ksiąg sybillijskich, propagujących szczególnie kult małoazjatyckiej bogini, Kybele. Przeciwdziałał temu cesarz August, który próbował odnowić rzymski politeizm jako religię państwową. Wznowił więc dawne uroczystości religijne, budował świątynie, reorganizował kolegia kapłanów pogańskich, powierzał religijne funkcje członkom wybitnych rodów rzymskich i przyjął sam tytuł najwyższego kapłana (pontifex maximus). Jego reformy nie zdołały pogłębić rzymskiego politeizmu, stały się natomiast źródłem religijnego kultu cesarza. Kult ten, ukształtowany we wschodnich prowincjach cesarstwa i podtrzymywany tam przez urzędników jako czynnik integrujący podbite narody, stał się jedną z przyczyn prześladowania chrześcijan.

Wschodnie prowincje były źródłem nie tylko kultu cesarzy, ale i rozpowszechniających się w cesarstwie wierzeń i misteriów, w których wyróżnia się trzy typy: syryjskie, małoazjatyckie i egipskie. Ich wspólnym elementem było ukazywanie losów człowieka po śmierci i podawanie środków, dzięki którym mógł rzekomo zabezpieczyć swoje istnienie w wieczności. Tkwiła w tym główna siła przyciągająca ludzi do misteriów, choć wcale nie mniejsze znaczenie miały pieśni, modły kultowe i niezwykły ceremoniał wtajemniczenia. Źródła historyczne milczą o liczbie uczestników tych misteriów, można jednak przyjąć, że urządzano je w większych ośrodkach cesarstwa i miały zwolenników wśród ludzi średniego stanu, natomiast mniej odpowiadały prostemu ludowi.

Pogańska religijność ludu w cesarstwie, nie związana z kultem cesarzy i misteriami, odznaczała się zabobonnością w różnych kształtach. Wiara w wpływ gwiazd na losy człowieka była bardzo rozpowszechniona, astrologowie więc cieszyli się dużym powodzeniem. Utrzymywali się nawet na dworze cesarskim. Z takiej wiary rodził się fatalizm i prowadził do zaniechania modłów do bóstw i ogólnego osłabienia religijności. Próbę wyjścia z fatalizmu stanowiła magia, która była też obroną przed demonami. Przypisywano jej moc sprowadzania chorób i ich leczenia. Uprawianie magii znalazło poparcie w kierunkach filozoficznych neoplatonizmu i neopitagoreizmu. Łączyła się z nią wiara w tajemne znaczenie snów, które starano się tłumaczyć, zwłaszcza w Egipcie.-Istniały tam liczne wyrocznie, posługiwano się sennikami. Sławę zdobyła egipska wyrocznia Ammona, podobnie jak w Delfach grecka wyrocznia Apolla, a w Abunoteichos małoazjatycka wyrocznia Glykona.

Ratunku w nieszczęściach i niepewnych losach człowieka szukano nie tylko w magii, ale i w modłach do bóstw. W chorobach zwracano się do boga Asklepiosa, któremu przypisywano cudowne uzdrowienia i składano za nie wota w jego licznych świątyniach. Wiara w Asklepiosa trwała długo po wprowadzeniu chrześcijaństwa i trzeba było zwalczać ją jeszcze w IV wieku.

Politeizm nie posiadał wielkiej siły kształtowania moralności swoich wyznawców. Funkcję tę przejęły systemy filozoficzne. Duży wpływ pozytywny wywierała filozofia stoicka, ale i ona nie była w stanie zahamować potęgującego się upadku moralnego. Jego ponury obraz maluje Paweł Apostoł w Liście do Rzymian (I, 24-32), co ma potwierdzenie w relacjach pogańskich pisarzy, Seneki, Tacyta i Juwenala. Występujące stale w dziejach ludzkości objawy zła moralnego spotęgowały się w tym czasie, zwłaszcza wśród warstw wyższych i pospólstwa miejskiego, mimo reform Augusta. Przykładowo można wymienić plagę rozwodów, wzrost prostytucji, urządzanie wystawnych uczt, połączonych nieraz z orgiami, deprawację ludzi przez niektóre widowiska cyrkowe i teatralne, a przede wszystkim dość często nieludzkie traktowanie niewolników.

Niewolnictwo było wówczas bardzo rozpowszechnione. W Rzymie istniała paradoksalna sytuacja, że niewolnicy i wyzwoleńcy liczyli ok. 900 tysięcy na półtora miliona mieszkańców. Niewolnikom odmawiano wszelkich praw, najczęściej zaliczano ich do wyposażenia gospodarstw, jak narzędzia rolnicze i zwierzęta pociągowe, a według wypowiedzi senatora Caiusa Crassusa w czasach Nerona ta dzika zgraja barbarzyńców nie może być trzymana inaczej, niż strachem.

W Rzymie roiło się od niewolników i wyzwoleńców, a także od pospólstwa, które starali się cesarze utrzymać w spokoju przez rozdawnictwo zboża i organizowanie darmowych widowisk cyrkowych. Nie istniała wszakże jakaś stała opieka społeczna, zwłaszcza nad wdowami i sierotami. Okazywano natomiast troskę o zmarłych i tworzono bractwa pogrzebowe.

Większość mieszkańców cesarstwa zachowała zrozumienie dla głębszej religijności i uczciwości na miarę ówczesnych wymagań. Do nich trafiało chrześcijaństwo z swoim monoteizmem i nakazami wysokiej moralności. Chrześcijaństwu sprzyjała także powszechna tęsknota za zmianą stosunków nie tylko społecznych, ale moralnych i religijnych. Dostrzega się ją nawet w dziełach poetów i filozofów. Mając to na uwadze, napisze później Klemens Aleksandryjski: Jak prawo wychowało Żydów, tak filozofia przygotowała Greków do przyjęcia Chrystusa Pana (Stromata 1, 5).

Misja chrześcijańska znalazła ułatwienie w politycznej i kulturalnej jedności cesarstwa rzymskiego, natomiast przeszkodę - w częstym antysemityzmie, wybuchającym raz po raz pogromem Żydów. Najkrwawszego pogromu dokonano w Egipcie (66) po wybuchu powstania w Jerozolimie. Zginęło wtedy ok. 50 tysięcy Żydów w Aleksandrii i 60 tysięcy w innych miastach egipskich. Antysemityzm stanowił dużą przeszkodę w początkowym okresie dziejów Kościoła, kiedy poganie uważali chrześcijaństwo za odłam religii żydowskiej.

 

Kościół antiocheński

W Antiochii zaczęło się chrześcijaństwo, gdy przybyli wyznawcy Chrystusa z Jerozolimy, uchodząc (37) przed prześladowaniem. Najpierw zwrócili się oni z Ewangelią do licznych miejscowych Żydów, skupionych wokół synagogi. Poganie wszakże zaczęli ją przyjmować prawie równocześnie. Na wieść o tym Apostołowie wysłali (42) do Antiochii nawróconego lewitę Barnabę, który pochodził z Cypru i dobrze znał kulturę helleńską. Miał stwierdzić, czy jest prawidłowy rozwój Kościoła antiocheńskiego, udzielającego chrztu nawróconym z pogaństwa. Barnaba aprobował istniejący stan i prowadził dalej misyjną działalność tego Kościoła. Do pomocy sprowadził Pawła z Tarsu. Okazało się to wydarzeniem niezmiernie istotnym dla dalszych losów Kościoła antiocheńskiego i Kościoła powszechnego.

Liczni wyznawcy Chrystusa przyjęli właśnie w Antiochii nazwę chrześcijan. Prawdopodobnie uczynili to nawróceni z pogaństwa, by podkreślić swą odrębność od synagogi i mozaizmu. Według Listu św. Pawła do Galatów (2, 12) istniały w Kościele antiocheńskim dwie grupy obok siebie: judeochrześcijanie i hellenochrześcijanie. Pierwsi, nawróceni Żydzi, byli wpatrzeni w praktykę Kościoła jerozolimskiego, z którym mieli żywe kontakty, bo stamtąd przybyli prorocy i posłano tam jałmużnę przez Barnabę i Pawła. Judeochrześcijanie zachowywali więc wszystkie przepisy prawa mojżeszowego, łącznie z zakazem kontaktów z ludnością nieżydowską. Z tego względu stronili od chrześcijan, nawróconych z pogaństwa. Stworzyło to problem, którego rozwiązania dokonano przy decydującym działaniu Pawła Apostoła.

 

Szaweł z Tarsu - Paweł Apostoł

Świadek ukamienowania Szczepana, po jego śmierci prześladowca wyznawców Jezusa, cudownie nawrócony na drodze do Damaszku, misjonarz w Antiochii, odznaczał się wyjątkową świadomością jedności Kościoła i jego uniwersalizmu oraz teologicznym ujmowaniem prawd wiary, które głosił Żydom i Grekom.

Przez urodzenie (ok. 10) w rodzinie żydowskiej z Tarsu w Cylicji, gdzie ojciec wykonywał zawód siodlarza, wyrósł w kulturze żydowskiej, w gorliwości faryzeuszy, do których się zaliczał, w głębokiej znajomości prawa i tradycji mojżeszowej. Znał ojczysty język aramejski oraz grecki (koine), który umożliwił mu głębokie wejście w kulturę helleńską. Posiadał, jak ojciec, rzymskie obywatelstwo i znajomość przywilejów, przysługujących mu z tego tytułu.

W Jerozolimie znalazł się po raz pierwszy przed męczeństwem Szczepana, aby pogłębić wiedzę w szkole uczonego Gamaliela. Cudowne nawrócenie łączył w swych relacjach z bezpośrednim objawieniem mu się Jezusa i powołaniem na Apostoła pogan.

Po nawróceniu przebywał krótko w Damaszku i trzy lata na Pustyni Arabskiej. Pustynne medytacje, spotkanie z Piotrem w Jerozolimie i misyjna praca w Antiochii pogłębiły jego chrześcijańską religijność aż do przeżyć mistycznych oraz świadomość odpowiedzialności za chrystianizację pogan, dla których podjął trud podróży misyjnych, uczestniczył w tzw. soborze apostolskim i rozwiązał spór antiocheński.

Pierwszą podróż misyjną przedsięwziął Szaweł prawdopodobnie w latach 46-48, razem z Barnabą i jego krewnym Janem Markiem. Objęła ona Cypr i wybrzeże małoazjatyckie. Na Cyprze znaleźli już chrześcijan, doszło też do spotkania z rzymskim, prokonsulem Pawłem Sergiuszem, który znajdował się pod wpływem żydowskiego proroka i magika Barjezusa, ale nawrócił się na chrześcijaństwo. Po tym spotkaniu Szaweł zaczyna używać imienia Paweł, sądzi się więc, że przyjął je ze względu na prokonsula.

Kolejnymi miastami Pawłowej wyprawy misyjnej były: Antiochia Pizydyjska, Ikonium, Listra, Derbe, Perge i Attile. Wszędzie stosował tę samą metodę misyjną: zaczynał nauczanie w synagodze, do której nieraz przychodzili poganie, kiedy zaś głoszenie Ewangelii wywoływało sprzeciw nieprzejednanych wyznawców mozaizmu i zakazywano mu wstępu do synagogi, co łączyło się niekiedy z tumultem, Paweł nauczał w domach i zwracał się głównie do pogan. Nie chroniło go to przed prześladowaniem Żydów, a nawet wyrzucaniem siłą z miasta, ale wbrew temu ogromne były owoce misji. W każdym mieście zakładał Paweł Kościół lokalny, w którym ustanawiał starszych (presbiteroi) przez nakładanie rąk w czasie postu i modlitwy.

Po powrocie do Antiochii, Paweł i Barnaba zdali tamtejszemu Kościołowi obszerną relację z misyjnych trudów i osiągnięć. Wieść o nawróceniu licznych pogan przyczyniła się niewątpliwie do spotęgowania problemu antiocheńskiego: jaki ma być stosunek nawróconych z pogaństwa do prawa mojżeszowego. Rozwiązania szukano u Apostołów w Jerozolimie. Znaczną rolę w podjęciu decyzji odegrało dawniejsze doświadczenie religijne Piotra Apostoła.

 Widzenie Piotra - sobór apostolski

Apostoł Piotr, po ustaniu prześladowania z 37 roku, odwiedzał Kościoły lokalne w Palestynie. W Cezarei udzielił wówczas chrztu Korneliuszowi, setnikowi kohorty italskiej. Korneliusz, o którym Dzieje Apostolskie (10, 2) mówią, że żył w bojaźni Bożej, prawdopodobnie był prozelitą Bramy, bez obrzezania. Kiedy więc prosił Piotra o chrzest, Apostoł wyjaśnił jemu oraz zebranym krewnym i przyjaciołom: Wiecie, że nie wolno Żydowi przebywać i przestawać z cudzoziemcami. Bóg jednak pouczył mnie, abym żadnego człowieka nie nazywał skażonym lub nieczystym (10, 28). To pouczenie Boże w formie widzenia nadprzyrodzonego podczas modlitwy opisał Piotr potem w Jerozolimie, gdy czyniono mu zarzuty, że utrzymuje kontakty z nieobrzezanymi. Na jego podstawie przekonał nawróconych z żydostwa, że także poganom dał Bóg łaskę nawrócenia, która zapewnia życie (11, 18). Na swoje widzenie i chrzest Korneliusza powołał się na soborze apostolskim, gdy przedstawiał, jak należy rozwiązać problem antiocheński.

W Kościele antiocheńskim nie kwestionowano udzielania chrztu nawracającym się z pogaństwa, wszakże pod wpływem przybyłych z Jerozolimy chrześcijan, przestrzegających gorliwie prawa mojżeszowego i tradycji ojców, zrodził się problem, czy ochrzczeni z pogaństwa muszą nadto poddać się obrzezaniu. Problem postawiono w radykalnym sformułowaniu: Jeżeli nie zostaniecie obrzezani według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni (Dz. Ap. 15, 1). Temu doktrynalnemu orzeczeniu grupy judeochrześcijan sprzeciwili się Paweł i Barnaba. Zostali więc obaj wysłani przez Kościół antiocheński do Jerozolimy, by problem przedstawić Apostołom.

Sprawą zajęło się zebranie Apostołów i prezbiterów Kościoła jerozolimskiego, umownie nazwane w historii soborem apostolskim. Według Dziejów Apostolskich, wzięli w nim udział Apostołowie, Piotr i Jakub, według Pawła, był także obecny Jan. Pierwszy przemówił Piotr. Powołując się na swoje widzenie przed chrztem Korneliusza, postawił jasno zasadę, że zbawienie osiąga się przez wiarę i łaskę Jezusa. Jakub opowiedział się za tym, żeby nie czynić trudności poganom, nawracającym się do Pana, ale powinni oni wstrzymać się od ofiar składanych bogom, od nierządu, rozumianego sakralnie jako związek małżeński między krewnymi, od pokarmów z mięsa zwierząt uduszonych i od spożywania krwi.

Dekret soborowy, wysłany do Antiochii, uwzględnił wypowiedź Piotra z dodatkiem, że nawróceni z pogaństwa uczynią dobrze, jeżeli zachowają klauzule Jakubowe. Była to modyfikacja wypowiedzi Jakuba, bo on podał swoje klauzule w formie nakazu, sobór zaś w formie zalecenia.

Zdanie z dekretu: Natchnieni Duchem Świętym postanowiliśmy... (Dz. Ap. 15, 28) stało się w Kościele pewnikiem teologicznym, że każdy sobór, prawowicie zebrany, działa ze szczególną asystencją Ducha Świętego, są więc nieomylne jego orzeczenia doktrynalne (dogmaty).

Z dekretem soborowym wysłano do Antiochii jerozolimskich proroków, Judę Barsabasa i Sylasa, którzy odbyli podróż z Pawłem i Barnabą. Kościół antiocheński przyjął soborową decyzję, uradowany jego pocieszającą treścią. Dla całego Kościoła miała ona najdonioślejsze znaczenia. Obalała bowiem mur, który byłby go zamknął w prawie mojżeszowym i kulturze żydowskiej.

 

Spór antiocheński

Dekret soborowy rozwiązał w Antiochii jeden problem. Pozostał drugi: czy nawróceni Żydzi są zobowiązani do ścisłego przestrzegania prawa mojżeszowego, w którym mieścił się zakaz kontaktów obrzezanych z nieobrzezanymi. Pytanie stało się palące, gdy Piotr przybył do Kościoła antiocheńskiego po opuszczeniu (49) Jerozolimy z powodu kolejnych tam niepokojów.

Piotr kontaktował się początkowo z chrześcijanami antiocheńskimi, zarówno nawróconymi z żydostwa, jak i nawróconymi z pogaństwa, później zaczął stronić od tych drugich, by nie popaść w nieczystość rytualną według prawa mojżeszowego. Uczynił to pod wpływem judeochrześcijan, gdy w Antiochii zjawili się ludzie od Jakuba z Jerozolimy. Paweł otwarcie sprzeciwił się postępowaniu Piotra i oznajmił mu publicznie, że nie jest ono zgodne z prawdą ewangeliczną. To stanowisko zostało przyjęte przez Piotra i w ten sposób obalono kolejny mur między obu grupami chrześcijan, lecz fałszywi bracia, jak ich nazwał Paweł, nie zapomnieli mu tego i pragnęli się zemścić. Paweł przekonał się o ich wrogości w dalszych podróżach misyjnych.

W czasach najnowszych bezpodstawnie chciano dopatrzeć się w sporze antiocheńskim dowodu na istnienie w Kościele dwóch trwałych i zwalczających się nurtów: petrynizmu i paulinizmu.

 

Druga i trzecia podróż Pawłowa

W latach 50-52 odbył Paweł drugą podróż misyjną w towarzystwie Sylasa. Później dołączyli do nich, Tymoteusz i Łukasz. Dzięki temu mógł Łukasz z autopsji opisać ją w Dziejach Apostolskich.

Podróż podjęto z Antiochii, odwiedzono założone poprzednio Kościoły lokalne w Syrii i Cylicji, podjęto misje w Macedonii i Achai Europa oraz w Azji prokonsularnej. W Atenach, wybitnym ośrodku filozofii i kultury helleńskiej, Paweł przeprowadził dysputy, z Żydami w synagodze i z filozofami na forum. Wygłosił sławną mowę na Areopagu, w której wykazał możliwość poznania rozumem samym istnienia Boga z otaczającego nas świata. Nawróceń nie było wiele ze względu na sceptycyzm słuchaczy wobec nauki o zmartwychwstaniu. Chrzest jednak przyjęła pewna grupa ludzi, a wśród nich Dionizy Areopagita, podawany w tradycji za pierwszego biskupa Aten.

W Koryncie, zwanym światłem całej Grecji, największym wówczas mieście portowym (ok. 600 tysięcy mieszkańców), ale zepsutym, jak chyba żadne inne miasto, misjonarze pozostali półtora roku. Ich działalność utrudniali Żydzi swoją wrogością, zwłaszcza gdy Paweł nauczając przez trzy miesiące w synagodze, nawrócił jej przełożonego Kryspusa. Nie dopuszczony więcej do niej, nauczał w domu Kryspusa i pozyskał dla Ewangelii wielu pogan. Wzmogło to wrogość Żydów, którzy wykorzystali przybycie nowego prokonsula Galliona (brata filozofa Seneki) i oskarżyli Pawła przed nim, że niezgodnie z Prawem, naucza o oddawaniu czci Bogu. Prokonsul uznał spór za wewnętrzną sprawę synagogi i oddalił skargę.

Paweł wrócił do Antiochii, zatrzymując się krótko w Efezie i Jerozolimie.

Trzecia podróż misyjna Pawła miała (54) Efez za główną bazę działalności. W tej misji uczestniczył Tytus, Antiocheńczyk z pochodzenia. Obaj odwiedzili Kościoły lokalne, wcześniej założone w Galacji i Frygii, przez dwa lata działali w Efezie, sławnym z pogańskiego kultu Diany i jej wspaniałej świątyni. Trudności ze strony Żydów i pogan sprawiły, że Kościół efeski powoli się organizował. Dimetrios, wytwórca posążków Diany, zorganizował rozruchy przeciw Pawłowi, bo misja chrześcijańska osłabiała kult bogini i naruszała interesy miasta. Gdy minęło zagrożenie i Kościół efeski mógł dalej się rozwijać. Paweł udał się w dalszą podróż, dotarł do Macedonii i Grecji. Z Koryntu napisał list do Rzymian, choć jeszcze nie znał ich Kościoła lokalnego. Zapowiedział osobiste przybycie do nich, gdy wybierze się do Hiszpanii. Będąc w Milecie, wezwał do siebie prezbiterów Kościoła efeskiego i przestrzegał ich przed zgubną nauką fałszywych nauczycieli.

Trzecia podróż Pawłowa miała, poza Efezem, charakter wizytacji Kościołów lokalnych, gdyż niektóre z nich znalazły się pod niekorzystnym wpływem judeochrześcijan lub wpływem platonizującego Żyda aleksandryjskiego, Apollosa, gorliwego jako chrześcijanin, ale rozbijającego jedność kościelną, czego najboleśniej doświadczył Kościół koryncki.

Paweł, jak zamierzał, dotarł do Jerozolimy na uroczystości Pięćdziesiątnicy. Spotkał się z Jakubem i prezbiterami, przekazał im jałmużnę Kościołów lokalnych greckich i poddał się rytualnemu oczyszczeniu, by zniweczyć oskarżenia o wrogość wobec prawa mojżeszowego. Nie udało mu się to, gdyż ożywiony w tym czasie mesjanizm polityczny ułatwił Żydom z diaspory małoazjatyckiej podburzenie przeciw niemu ludności jerozolimskiej. Od samosądu uratował Pawła trybun rzymski z oddziałem żołnierzy, którzy po uspokojeniu tumultu pozwolili mu przemówić do Żydów. Paweł przedstawił im swoje nawrócenie i dotychczasową działalność, lecz nie pokonał zawziętości. Czterdziestu przeciwników zawiązało pod przysięgą spisek na jego życie. Powiadomiony o tym trybun przekazał go prokuratorowi Feliksowi w Cezarei. A gdy i tam przybyli oskarżyciele, którzy wytoczyli teraz skargę przeciw niemu jako przywódcy sekty nazarejczyków, Feliks, znający dość dobrze chrześcijańską naukę, oddalił oskarżenie, ale trzymał Pawła w więzieniu przez dwa lata.

Nowy prokurator Festus wznowił sprawę Pawła na naleganie Sanhedrynu. Wtedy Apostoł, jako obywatel rzymski, wniósł apelację do cesarza i został przewieziony do Rzymu. Pobyt Pawła w więzieniu cesarskim i jego dalsza działalność misyjna wraz z podróżą do Hiszpanii i śmiercią (67) w Rzymie należą do dziejów Kościoła rzymskiego.

 

Pawłowe struktury i teologia

Kościoły lokalne, założone przez Pawła, są opisane w źródłach historycznych szczegółowiej, niż te, które powstały na wzór Kościoła jerozolimskiego, wykazują także pewne odmienności.

Według Pawłowej struktury, każdym Kościołem lokalnym kierowało kolegium starszych, zwanych w języku greckim presbiteroi (starsi) lub episfcopoi (nadzorcy). Kolegium prezbiterów miało jednak przełożonego, którego zawsze nazywa się episkopos, lecz nieustabilizowana jeszcze terminologia zaciemnia nieco ten fakt, bo w opisie nawet Pawłowych struktur Kościoła mówi się więcej o funkcjach niż urzędzie. Pewne jest, że funkcje biskupów i prezbiterów, podobnie jak diakonów, były zawsze związane z jednym Kościołem lokalnym. Dla posługiwania całemu Kościołowi istnieli apostołowie (wysłańcy, misjonarze) i prorocy. Charyzmatycy, obdarzeni darem prorokowania i glossolali (przemawiania), działali w Kościołach lokalnych, lecz nie mieli stałych i określonych funkcji. Dary charyzmatyczne, udzielane przez Ducha Świętego bezpośrednio i komu On chciał, nie były trwałe w danej osobie i nie uważano ich za konieczne dla Kościoła lokalnego. Charyzmatycy występowali na nabożeństwach, wygłaszali prorocze mowy i dziękczynne modły, co zwiększało entuzjazm wiary i pogłębiało religijne przeżycia. Nie ponosząc odpowiedzialności za codzienne funkcjonowanie Kościoła lokalnego, czasem zakłócali jego ład i spokój przez swe nadzwyczajne, tajemnicze wystąpienia. Uważał więc Paweł za potrzebne przedstawić zasady posługiwania się charyzmatami (I Kor 14, 1-40), ale nie przestał jednocześnie zachęcać chrześcijan: starajcie się o miłość, ubiegajcie się gorliwie o dary duchowe, a najbardziej o dar przemawiania z natchnienia Bożego.

Pawłowe struktury zapewniały Kościołom lokalnym autonomię, lecz Apostoł wpoił im w świadomość także: 1. więź, potrzebną między nimi, 2. konieczność silnego związku z Kościołem jerozolimskim. Teologiczne podstawy tych więzi wyłożył w nauce o służbie jednemu Panu (I Kor 8, 6) oraz o Kościele jako Ciele Chrystusa (I Kor 12, 27). Jedność Kościoła powszechnego, oprócz chrystianizacji jak największej liczby ludów i narodów, Żydów i pogan, stanowi istotną treść tego, co nazwano Pawłowym uniwersalizmem.

Teologia Pawłowa, praktyczna, uwzględniająca mentalność chrześcijan nawróconych z pogaństwa, wyrastała z szczegółowych potrzeb Kościołów lokalnych i kształtowała oraz rozwijała ich życie sakramentalne i pobożność. Widać to wyraźnie w nauce o chrzcie i eucharystii oraz w ich sprawowaniu. Według Pawła, chrzest był nie tylko inicjacją, ale śmiercią dawnego człowieka w łączności z śmiercią Jezusa za grzechy i powstaniem nowego człowieka do życia w łączności z Jezusem zmartwychwstałym. Ryt zanurzania podczas chrztu stanowił nie tylko symbol, ale prawdziwie nowe narodzenie.

Eucharystia, według Pawła, stanowi rzeczywisty udział we Krwi i Ciele Chrystusa Pana. Przez łamanie chleba wzmacniają wierzący bezpośrednią łączność z uwielbionym Panem, są więc pełni radości i dziękczynienia, zdobywają także pewność Jego paruzji. Tęsknotę za paruzją i nadejściem czasu ostatecznego wyrażano w modlitwie: Przyjdź, Panie nasz (Marana tha, I Kor 16, 22). Udział w łamaniu chleba był źródłem wewnętrznej jedności chrześcijan, bo spożywając to samo Ciało i Krew Pana Jezusa, tworzyli jedno Ciało Chrystusa. Udzielany wówczas pocałunek pokoju nie był pustą formą.

 

Misje dwunastu

Misyjna działalność Pawła jest dość dobrze znana, natomiast bardzo .mało, czasem nawet zupełnie nic nie wiadomo o misjach Dwunastu Apostołów poza Jerozolimą.

Piotr po soborze apostolskim udał się przez Antiochię do Rzymu i działał tam przez wiele lat.

Jan, z pochodzenia Galilejczyk, syn Zebedeusza i brat Jakuba Starszego, jeden z najbardziej zaufanych i umiłowanych uczniów Pana Jezusa, działał w Kościele jerozolimskim, z Piotrem udał się do Samarii, wziął udział w soborze apostolskim i odwiedził Kościoły lokalne Palestyny. Wybuch powstania żydowskiego w 66 roku zastał go w Jerozolimie, skąd rzekomo z innymi chrześcijanami udał się do miasteczka Pełła w Zajordani. Później dotarł przez Azję Mniejszą do Efezu. Podczas prześladowania cesarza Domicjana zesłany na wyspę Patmos, wrócił do Efezu i zakończył w nim długie życie, wsławiony - według tradycji - opieką nad Najświętszą Maryją Panną. Co do jego powtórnego pobytu w Efezie prowadzono wiele dyskusji ze względu na wzmiankę o jakimś prezbiterze Janie. W Ewangelii (według świętego Jana), w trzech Listach, i Apokalipsie przedstawił naukę o Jezusie Mesjaszu, Synu Bożym. Wprowadził do niej termin Logos, znany w czasach przedchrześcijańskich, ale nadał mu chrześcijańską treść. Obraz Logosu, Syna Bożego, który każdemu człowiekowi przynosi światło i życie, a tym samym zbawienie, przekazał Jan na końcu I wieku następnym pokoleniom chrześcijan. Plastycznie ukazał istotę Kościoła w obrazach Owczarni Chrystusowej i Winnicy Pańskiej. Według niego, Kościół ten żyje we wrogim sobie świecie, daje świadectwo o Zmartwychwstałym i zbawieniu, a prowadząc walkę ze światem aż do przelewu krwi, jest Kościołem męczenników, którzy zwycięsko pokonują śmierć i osiągają niebo, łącząc Kościół ziemski z niebieskim. Przez taki obraz Kościoła, Apokalipsa Janowa stała się pociechą i siłą chrześcijan w czasach prześladowań.

O innych Apostołach, po opuszczeniu Jerozolimy, mówią pisma dopiero z II i III wieku, budząc na dodatek wątpliwości co do swych informacji, jeżeli nawet nie są apokryfami. Często bowiem wzorują się na antycznej literaturze o bohaterach, nie jest też pewne, czy nie powstały w kręgach gnostyckich, które chętnie łączyły swoje wywody z osobami Apostołów. Jedno wszakże jest w tych informacjach wartościowe. Można na ich podstawie poznać geograficzny zasięg Kościoła przy końcu okresu apostolskiego posługiwania.

W Ewangelii według świętego Mateusza występują Apostołowie w kolejności: Szymon Piotr, Andrzej, Jakub Starszy i Jan, Filip, Bartłomiej, Tomasz i Mateusz, Jakub syn Alfeusza, Tadeusz, Szymon Kananejczyk i Judasz, na którego miejsce wszedł do Kolegium Dwunastu Maciej Apostoł.

Andrzej, brat Szymona Piotra, rozwinął misyjną działalność w Scytii, Tracji, Epirze, Grecji i na Krymie. Śmierć męczeńską poniósł (ok. 70) w Patras na krzyżu, który miał kształt litery X (krzyż św. Andrzeja). Jego relikwie złożono (357) w Konstantynopolu, potem przewieziono do Włoch i dopiero papież Paweł VI oddał je (1964) katedrze w Patras. Późna tradycja słowiańska podaje, że Andrzej odbył podróż misyjną aż do Nowogrodu Wielkiego.

Jakub Starszy nie zdołał podjąć misji poza Jerozolimą, w której zginął śmiercią męczeńską jako pierwszy z Apostołów.

Filip Apostoł, często mylony z Filipem diakonem, miał działać w Azji Mniejszej i w kraju Fartów, poniósł zaś męczeńską śmierć w Hierapolis (Frygia).

Bartłomiej, utożsamiany najczęściej z Natanaelem, udał się prawdopodobnie do Arabii Południowej, którą mylnie w relacjach o nim nazywano Indiami. Poniósł śmierć męczeńską w 71 r., odarty żywcem ze skóry, jak podaje późniejsza tradycja.

Tomasz, zwany Didymus, jest podawany jako misjonarz ludów między Syrią, Persją i Indiami. Chrześcijanie rytu malabarskiego uważają go za założyciela swego Kościoła. Umęczony najprawdopodobniej w Kalamina, został pochowany w Mailapur, przedmieściu dzisiejszego Madras. Jego relikwie przeniesiono w III wieku do Edessy, a później do Ortona w Italii.

Mateusz (Lewi), syn Alfeusza, prowadził misję w Palestynie, ewentualnie dalej, wśród ludów znających język aramejski, w którym, jako ojczystym, spisał Ewangelię. Powszechnie uważa się go za męczennika, choć zupełnie nieznane jest miejsce i okoliczność śmierci.

Jakub Młodszy, syn Alfeusza, zwany także bratem Pańskim, prawdopodobnie nie opuścił nigdy Jerozolimy, w której stał na czele Kościoła lokalnego i poniósł śmierć męczeńską.

Juda Tadeusz, brat Jakuba Młodszego, autor Listu, zaliczonego do pism Nowego Testamentu, był misjonarzem najpierw w Palestynie, później w Arabii, Mezopotamii i Syrii, gdzie został umęczony w Arad, blisko Bejrutu.

Szymon, zwany Kananejczykiem lub Zelotą, zajmował się misjami nad Morzem Czarnym, może też w północnej Afryce i Persji. Nieznane jest miejsce jego męczeńskiej śmierci.

Maciej, przyjęty do Kolegium Dwunastu po tragicznej śmierci Judasza, miał prowadzić misje wśród mieszkańców Etiopii i Kolchidy. Wiele legend o nim znała starożytność chrześcijańska. Zginął śmiercią męczeńską w Kolchidzie.

Przekazy tradycji nie podają nawet w przybliżeniu daty śmierci siedmiu Apostołów. Pięciu Apostołów jest autorami kanonicznych pism Nowego Testamentu, ale prawie wszystkich podaje się jako autorów apokryfów, którym chciano w ten sposób zapewnić jak największy autorytet.

Strona utworzona 7 października 2005 r.
Ostatnia aktualizacja: piątek 07 października 2005 20:39:40
Created by © Adam Gabriel Grzelązka


Kontakt * Prawa Autorskie & Współpraca * Autor Serwisu & Forum * E-Mail

© 2004-2006 by Adam Gabriel Grzelązka
Serwis założono 18 VIII 2004 r.