Google

 

Web

www.aydam.org

Strona główna W górę O mnie Art & FotoGaleria O Serwisie Kontakt Jak moge pomóc? Historia serwisu Przewodnik Mapa Serwisu Sklep On-Line Regulamin Chat Forum


Strona główna
W górę


Goście On-Line


Statystyki

Księga Gości:

Poczytaj
Dopisz

Kontakt ze mną
GG 9164115:
Tlen:
Napisz do mnie:
mail.gif (161 bytes)

Zalecana rozdzielczość
1024x768


Profesjonalny Hosting z PHP, MySQL, SSH Juz za 50 zł/rok, domena gratis!

Historia Kościoła Katolicka
Ks. prof. dr hab. Marian Banaszak

PAPIESTWO. ABSOLUTYZM I EPISKOPALIZM

Wzmocnione dekretami trydenckimi papiestwo miało teraz ograniczone możliwości działania. W krajach protestanckich spotykało się z wrogością, w krajach katolickich nie potrafiło przezwyciężyć absolutyzmu władców. Ulegający temu absolutyzmowi duchowni elektorzy niemieccy doprowadzili do powstania episkopalizmu, kwestionującego monarchiczną władzę papieska, choć początkowo głoszono jedynie konieczność ograniczenia uprawnień nuncjuszy. W okresie absolutyzmu i Oświecenia nie było papieży na miarę potrzeb. Za wybitniejszych uważa się jedynie Innocentego XI i Benedykta XIV.

Absolutni władcy, zwłaszcza Ludwik XIV, ograniczali nie tylko polityczne, ale i kościelne działanie papieży, które zresztą dotyczyło najczęściej sporów teologicznych, a mało zajmowało się reformą życia religijnego. W Francji absolutyzm króla ujawnił się wobec Stolicy Apostolskiej w sporze o regalia, a przede wszystkim w artykułach gallikańskich.

Podczas konklawe władcy wywierali nacisk na kardynałów, by wybierali papieży ich orientacji politycznej, niwecząc przez ekskluzywy szansę niewygodnych dla siebie kandydatów. Dążyli także do zwiększenie kreacji kardynałów koronnych, którzy działając na korzyść swego monarchy, prowadzili niekiedy otwartą walkę z Rzymem.

Państwo Kościelne nie dawało papieżom niezależności politycznej, przeciwnie, wprowadzało ich w konflikty zbrojne na terenie Italii, a nadto skłaniało do uprawiania nepotyzmu. Bezpowrotnie utracili oni dawne prawa do lenn papieskich, Neapolu i Sycylii.

Z Polską mieli papieże mniejsze konflikty niż z innymi państwami. Przez długi czas obrona przed tureckim zagrożeniem była płaszczyzną ścisłego współdziałania.

 

Konklawe, ekskluzywy, papieże

W latach 1644-1758 zasiadało na stolicy apostolskiej 12 papieży:

Innocenty X 1644-1655
Innocenty XII 1691-1700
Aleksander VII 1655-1667
Klemens XI 1700-1721
Klemens IX 1667-1670
Innocenty XIII 1721-1724
Klemens X 1670-1676
Benedykt XIII 1724-1730
Innocenty XI 1676-1689
Klemens XII 1730-1740
Aleksander VIII 1689-1691
Benedykt XIV 1740-1758

Pontyfikaty trwały przeciętnie 10 lat. Najkrótsze, trzyletnie, były: Klemensa IX, Aleksandra VIII i Innocentego XIII, długie zaś (18 i 21 lat) pontyfikaty Klemensa XI i Benedykta XIV. Na ogół wybierano papieży w starszym wieku, czasem bardzo już schorowanych. Aleksander VIII został papieżem, gdy miał 80 lat, lecz był jeszcze pełen energii do działania. Natomiast Klemens XII, zanim go wybrano, przestał (1719) pełnić obowiązki biskupa Viterbo z powodu złego stanu zdrowia. Jako papież utracił wzrok w drugim roku pontyfikatu, potem pamięć (1736), a ostatnie dwa lata nie opuszczał łóżka.

Przyczyną takiego wyboru nie był brak odpowiednich kandydatów, lecz podział kolegium kardynalskiego na przeciwstawne orientacje polityczne, a przede wszystkim stosowanie ekskluzywy przez katolickich monarchów. Hegemonię polityczną w Europie posiadała przez długi czas Francja (Ludwik XIV) i była nieomal w nieustannych konfliktach z cesarstwem i Hiszpanią (aż do objęcia hiszpańskiego tronu przez Burbonów). Każdy z tych monarchów czynił zabiegi w kolegium kardynalskim, by wybrało jego kandydata, i pilnował przez ekskluzywę, by kandydata przeciwnego obozu nie dopuścić do tiary.

Przez ekskluzywę zostali wykluczeni tak znakomici kandydaci, jak kardynał Gregorio Barbarigo, biskup Padwy (zm. 1697, święty), czy też kardynał Francesco Maria Paolucci, który był sekretarzem stanu. Ekskluzywy obejmowały czasem na jednym konklawe po dwóch kandydatów z każdego stronnictwa. Ostre ścieranie się politycznych orientacji powodowało niekiedy stosowanie symonii lub nawet siły. Poseł cesarski Maksymilian von Kaunitz wtargnął na konklawe (1724), by nie dopuścić do wyboru kardynała Paolucci. Istniała wprawdzie w kolegium kardynalskim grupa zelantów, lecz zdołała tylko jeden raz przeprowadzić wybór gorliwego reformatora i świątobliwego człowieka, Innocentego XI.

Intrygi monarchów i podział kardynałów na zwalczające się orientacje polityczne spowodowały długie trwanie konklawe. Najdłuższe (1740) ciągnęło się pół roku, ale niespodziewanie zakończono je jednomyślnym wyborem Benedykta XIV. Wyjątkowo krótkie (10 dni) było konklawe w 1724 roku, które zakończyło się jednomyślnym wyborem Benedykta XIII.

Sam przebieg niejednego konklawe, czasem wyszydzanego w satyrach, nie przysparzał nowo wybranemu papieżowi autorytetu. Osłabiały też ten autorytet u niejednego papieża podeszły wiek i brak energii do działania, co było szkodliwe właśnie .w tym okresie, w którym zachowano potrydencką centralizację kościelną, a nawet ją zwiększano.

O papieżach samych trzeba wszakże powiedzieć, że byli ludźmi moralnie nienagannymi i starającymi się o dobro Kościoła, w miarę ich sił i możliwości. Niejeden z nich położył duże zasługi w wcześniejszym okresie swego życia, zwłaszcza że często przed pontyfikatem pełnili funkcje nuncjuszy lub sekretarzy stanu. Nepotyzm jednak, uprawiany przez kilku z nich, był szczególnie ciemną plamą.

 

Kardynałowie, sekretarze stanu, nepoci

Wprowadzone w poprzednim okresie kongregacje wymagały działania większości kardynałów w Rzymie. Byli wszakże kardynałowie pozakurialni, najczęściej mianowani na życzenie monarchów i zwani kardynałami koronnymi, bo zlecano im reprezentowanie i załatwianie u papieża interesów tronu i państwa. Gdy na podstawie konkordatu (1727) z Piemontem papież mianował kilku kardynałów według woli monarchy, powstało w kolegium stronnictwo sabaudzkie, obok cesarskiego i francuskiego.

Naciski władców na kreacje kardynalskie ich kandydatów wywoływały konflikty z papieżami, bo nie zawsze byli to ludzie ducha kościelnego, zwłaszcza gdy pełnili funkcje ministrów w państwie. Kardynałem ministrem był nie tylko Giulio Mazzarini, ale także Guillaume Dubois (zm. 1723) we Francji i Giulio Alberoni (zm. 1752) w Hiszpanii. Dubois dbał o sprawy kościelne, ale był wielkim zwolennikiem gallikanizmu. Alberoni, zasłużony minister Filipa V, zwłaszcza dla rozwoju handlu w Hiszpanii, wszedł w konflikt z Klemensem X, który wytoczył mu proces kościelny. Z następnym papieżem, Innocentym XIII, się pojednał i był jego legatem w Rawennie i Bolonii. Nominacje ich obu na kardynałów ciągnęły się długo w Rzymie, lecz zwyciężył w końcu upór monarchów.

Z polskich władców Jan III Sobieski najbardziej zabiegał o kardynalaty dla swoich kandydatów. Wspólnie z Ludwikiem XIV usilnie nalegał w Rzymie na nominację posła francuskiego na swym dworze, biskupa Toussaint de Forbin-Jansona. Papieże długo odmawiali spełnienia prośby, o co król miał nietajone pretensje. Kandydat wywołał sprzeciw, bo był zwolennikiem gallikanizmu, a jako dyplomata starał się wciągnąć Polskę do sojuszu francusko-tureckiego. Sobieski łatwiej wyjednał nominacje dla swoich pozostałych trzech protegowanych: nuncjusza w Polsce, biskupa Opisio Pallaviciniego, posła polskiego w Rzymie Jana Kazimierza Denhoffa i biskupa warmińskiego Michała Radziejowskiego, który był krewnym króla. Radziejowski, choć został następnie arcybiskupem gnieźnieńskim, nie należał do wybitnych hierarchów tego okresu.

Włosi zdecydowanie przeważali w kolegium kardynalskim. Gdy Innocenty XI w dwóch promocjach kreował 43 kardynałów, było wśród nich tylko 4 Niemców, 2 Francuzów, 2 Hiszpanów, 2 Polaków i 1 Portugalczyk.

Wybitnych kardynałów wymienia się niewielu, zarówno w samym Rzymie, jak i w poszczególnych krajach. W Hiszpanii słynął kardynał Alvarez Cienfuegos (zm. 1739), uczony i wierny zakonnemu życiu jezuita. Reformatorem kleru hiszpańskiego oddanym Stolicy Apostolskiej był kardynał Luis Belluga (zm. 1743). Podobną działalność rozwinął we Francji arcybiskup z Grenoble, kardynał Etienne Le Camus (zm. 1707), lecz należał do zwolenników jansenizmu.

Kardynał sekretarz stanu miał w okresie papieży, którzy byli starsi i schorowani, szczególnie odpowiedzialną funkcję do spełnienia. Na stałe jego urząd wprowadził Innocenty X. Szereg sekretarzy stanu rozpoczęli kardynałowie: Giovanni Panciroli i Fabio Chigi (od 1651), który został papieżem. Benedykt XIII pozostawił na stanowisku sekretarza stanu kardynała F. Paolucciego, mimo że cesarz na konklawe zastosował przeciw niemu ekskluzywę.

Nepotami, obok sekretarzy stanu, lub w tej funkcji, posługiwali się niektórzy papieże, oddając im załatwianie wielu spraw, zwłaszcza dotyczących Państwa Kościelnego.

Nepotyzm uprawiał już Aleksander VII, którego gani się za powołanie do kolegium kardynalskiego zeświecczałego bratanka, Flavio Chigi (zm. 1693). Aleksander VIII nie tylko mianował kardynałami nepotów: 18-letniego Marca Ottoboni i 22-letniego Pietra Ottoboni, ale obdarzył ich wielkimi dochodami. Benedykt XIII nie uprawiał nepotyzmu, dał się jednak opanować przebiegłemu i chciwemu Niccolo Coscia (ongiś współpracownikowi, gdy był arcybiskupem Benewentu), którego mianował kardynałem (1725) wbrew początkowej opozycji kolegium. Coscia (zm. 1755) zgromadził wielką fortunę, stosując symonię i przekupstwo. Ukarał go następny papież 10-letnim więzieniem i pozbawieniem kardynalatu, ale godność mu ostatecznie przywrócono.

Przeciw nepotyzmowi wystąpił zdecydowanie Innocenty XII w bulli (1692), którą musieli podpisać wszyscy kardynałowie na znak zachowania jej przepisów. Położyła ona ostateczny kres rządom nepotów, których uważa się (obok wojen w XVIII wieku) za główną przyczynę kryzysu państwa papieskiego.

 

Państwo Kościelne i Monarchia Sicula

Bez większej siły wojskowej, niezdolne bronić nawet swego handlu, Państwo Kościelne wciągało papieży w gry polityczne, zwłaszcza że Italia była nadal krajem ścierających się ostro wpływów Habsburgów i Burbonów. Francja popierała już za Aleksandra VII pretensje rodu d’Este do Commachio, ważnego z powodu kopalni soli.

Papieże nie mogli stać na uboczu wobec politycznych wydarzeń w Italii i nie potrafili pogodzić się z utratą dawnych uprawnień suwerennych wobec Królestwa Obojga Sycylii oraz księstwa Parmy i Piacenzy.

Wykorzystywane przez papieskich nepotów do bogacenia ich rodów, doświadczane powodziami i epidemiami, Państwo Kościelne nic nie czyniło, by włączyć się do ogólnego rozwoju innych państw i stać się nowoczesne. W pierwszej połowie XVIII wieku było niszczone przez wojny, choć ogłaszało swą neutralność. Innocenty XI, znakomity administrator, któremu już poprzednicy powierzali zarząd Państwa Kościelnego, starał się uporządkować jego finanse, wprowadził oszczędności i ład. Pomogło to chwilowo, podobnie jak drobne reformy (m.in. więziennictwa), podjęte przez Klemensa XI,

W wojnę Państwo Kościelne zostało wciągnięte z powodu konfliktu Habsburgów i Burbonów o hiszpańską sukcesję. Klemens XI uznał Burbona Filipa V królem Hiszpanii i Neapolu. Cesarz Józef I, którego brat, Karol III, był pretendentem do tronu hiszpańskiego, żądał od papieża swobodnego przemarszu wojska do Neapolu. Gdy papież się nie zgodził, armia cesarska i tak przeszła (1707), dokonując grabieży, zwłaszcza że wspomagało ją wojsko pruskie, złożone z protestantów, których wrogość powiększało odmówienie (1701) przez papieża elektorowi brandenburskiemu tytułu króla Prus. Stojąc pod murami Rzymu, wódz cesarski Eugeniusz Sabaudzki ogłosił manifest z potępieniem doczesnej władzy papieża jako szkodliwej dla religii i Kościoła. Gdy spotkała go za to ekskomunika, odpowiedział konfiskatą majątków kościelnych.

Klemens XI wypowiedział cesarzowi wojnę, ale nie był w stanie jej prowadzić. W układach pokojowych Burbonów i Habsburgów (Utrecht, 1713; Rastatt, 1715), w których legata papieskiego nie dopuszczono do oficjalnych rozmów, przyznano Austrii Neapol i Sardynię, a księciu sabaudzkiemu Wiktorowi Amadeuszowi Sycylię, lecz już po trzech latach zamienił ją na Sardynię. Neapol i Sycylia przeszły ostatecznie (1735) do sekundogenitury hiszpańsko-burbońskiej. Parmę i Piacenzę objęli także Burbonowie przez małżeństwo syna Filipa V z księżną Elżbietą Farnese.

Neapol i Sycylia, dawne lenna papieskie, nie tylko pozbyły się suwerennej zwierzchności papieży, ale starały się powiększyć swą niezależność od nich w dziedzinie kościelnej. Hiszpańscy królowie powoływali się na przyznany im kiedyś (w średniowieczu) przez papieża tytuł urodzonego legata papieskiego. Swoje kościelne uprawnienia nazywali monarchia sicula (prawa monarchii sycylijskiej) i zlecili ustanowionemu przez siebie stałemu sędziemu monarchii (judex monarchiae siculae) prawo wizytowania diecezji i klasztorów, a nawet karania i usuwania biskupów. Z tego powodu Klemens XI ogłosił za nieważne wszystkie jego decyzje. Sędzia apelował od papieża źle poinformowanego do papieża lepiej poinformowanego, a Filip V złożył protest.

Po długich pertraktacjach, za zwrot Commachio, Benedykt XIII odwołał decyzję poprzednika, zastrzegł papieżowi załatwianie ważniejszych spraw (causae maiores) i zgodził się, by inne należały do kompetencji powołanego przez króla, sędziego delegowanego.

 

Kościelna działalność papieży

Jedni z papieży przed wyborem zajmowali się działalnością polityczną, zwłaszcza gdy byli nuncjuszami (Aleksander VII, Klemens IX, Klemens X, Innocenty XII, Innocenty XIII) i sekretarzami stanu (Aleksander VII i Klemens IX), inni zaś działalnością bardziej duszpasterską i wewnętrznokościelną, jako biskupi lub kardynałowie kurialni. O zaangażowaniu się w jedną czy drugą działalność decydowały nie tylko stanowiska, ale osobiste przymioty. Największymi zaletami charakteru odznaczali się: Innocenty XI, Benedykt XIII i Benedykt XIV.

Innocenty XI, który jako jedyny papież tego okresu nie pochodził z utytułowanego rodu, lecz z mieszczańskiej rodziny, nabył przez studia dobrą znajomość prawa. Stawiał wszakże sobie samemu największe wymagania moralne. Dla zalet umysłu i ducha został w 24 roku życia kardynałem i stale prowadził wzorowe życie.

Benedykt XIII, dominikanin, znawca teologii i historii, oddany działalności pastoralnej i charytatywnej jako biskup (kolejno) Manfredonii, Ceseny i Benewentu oraz jako kardynał przez 52 lata, prowadził jako papież nadal zakonny, surowy i ascetyczny tryb życia, zajmując się sprawami duszpasterskimi Rzymu i reformą kleru.

Benedykt XIV, najwybitniejszy znawca prawa, uporządkował wiele dziedzin życia kościelnego nowymi przepisami i konkordatami.

Misjami zajmowała się Kongregacja Rozkrzewiania Wiary. Papieże jednak musieli podejmować trudne decyzje w sporach o obrzędy malabarskie i system akomodacji w Chinach.

Spory teologiczne wciągnęły w swój wir prawie wszystkich papieży tego okresu. Najdłużej musieli zajmować się jansenizmem, nie zawsze zgodni w jego ocenie, gdy był jeszcze ruchem religijnym, a nie tezami teologicznymi. Aleksander VII zdecydowanie opowiedział się przeciw niemu. Innocenty XI, surowy asceta, doceniał jego wymagania moralne i widział w jansenistach oparcie Stolicy Apostolskiej przeciw gallikanizmowi. Zamierzał nawet kreować kardynałem Antoine Arnaulda, doktora teologii, zanim ujawniły się jego poglądy jansenistyczne.

W życiu kościelnym kontynuowano tradycję jubileuszu Roku Świętego, ogłaszanego co 25 lat. Do Rzymu przybywali zewsząd pielgrzymi. Najbardziej na ogół przeżywano Rok Święty na przełomie stuleci. W 1700 roku papieżem był Innocenty XII, który ze względu na chorobę (zmarł w lipcu) mógł tylko jeden raz (17 IV) udzielić pielgrzymom uroczystego błogosławieństwa. Blisko dwumiesięczne konklawe i wybór (23 XI) Klemensa XI, był dla pielgrzymów dodatkowym przeżyciem. Wybrano bowiem 51-letniego kardynała, Gian Francesco Albani, młodego w porównaniu z poprzednikami. Przyjął on (będąc kardynałem od 1690 roku) święcenia kapłańskie kilka dni przed konklawe, a sakrę biskupią już jako papież, Nie uważano tego za interesowne (perspektywa na tiarę), gdyż po wyborze usilnie wymawiał się od niej.

 

Hegemonia Ludwika XIV

Za pontyfikatu Klemensa XI skończyły się we Francji długie rządy (1643-1715) króla-słonce (Le Roi-Soleil), Ludwika XIV, który zapewnił jej hegemonię w Europie, a według swej zasady: jeden król, jedna wiara, jedno prawo, narzucał swą wolę Kościołowi i papiestwu.

Wyraźnie dostrzegalne konflikty króla z papiestwem zaczęły się od sprawy kardynała Retza (Jean Paul de Gondi, zm. 1679). Chociaż należał do frondy przeciw Mazzariniemu, został (1652) kardynałem na życzenie Ludwika XIV, lecz po kilku miesiącach znalazł się w więzieniu. Po ucieczce przybył do Rzymu, gdzie uzyskał od Innocentego X schronienie, co ściągnęło na papieża gniew króla francuskiego.

W Rzymie dochodziło do konfliktów z posłami francuskimi. Pierwszy powstał z powodu przypadkowej walki korsykańskiej straży papieskiej z żołnierzami jego ochrony. Poseł opuścił wówczas Rzym, a król wydalił nuncjusza z Francji i zajął papieski Awinion. Ostrzejszy konflikt wybuchł, gdy Innocenty XI zniósł (1677) swobody dzielnic w celu zaprowadzenia ładu i bezpieczeństwa w mieście, zapowiadając ekskomunikę na każdego, kto sprzeciwi się zarządzeniu. Inne państwa to uznały, tylko nie Francja, która widziała w papieskim zarządzeniu zniesienie nietykalności poselstw. Nowy poseł francuski, markiz Lavardin (Henri de Beaumanoir) wjechał (1687) do Rzymu z orszakiem stu zbrojnych, ignorując papieską wolę, a także ekskomunikę ogłoszoną za to na niego. Innocenty XI rzucił interdykt na kościół francuski św. Ludwika, w którym ekskomunikowany przyjął komunię. Ludwik XIV przystąpił wówczas do ataku na papieża. W parlamencie paryskim odczytano mowę przeciw niemu i zapowiedziano zwołanie soboru, co musiały podpisać wydziały teologiczne. Biskupom i zakonnikom nie było wolno prowadzić korespondencji z papieżem. Rozpowszechniano sfałszowane dokumenty, by pozyskać opinię publiczną. Król zajął ponownie Awinion i hrabstwo Venaissin. Innocenty XI nie ustąpił, dopiero za następnego papieża Ludwik XIV załagodził spór dla racji politycznych.

Ogłoszone wcześniej artykuły gallikańskie, spór o regalia i sprawa koadiutora kolońskiego dodały konfliktowi z markizem Lavardin ostrości i zawziętości.

Na koadiutora dla elektora, arcybiskupa kolońskiego, król francuski wyznaczył kardynała Wilhelma von Furstenberg, a cesarz księcia Klemensa von Bayern, który miał 17 lat i potrzebował dyspensy papieskiej. Innocenty XI uznał drugiego kandydata, wiedząc że chodzi o ważną dla cesarstwa godność elektora. Ludwik XIV kazał nuncjuszowi opuścić Paryż.

Spór o regalia zaczął się od swoistego interpretowania przez króla konkordatu (z 1516), który dawał mu przywilej obsadzania beneficjów kościelnych w pewnej liczbie biskupstw i pobierania opłat. Ludwik XIV uznał, że to postanowienie obejmuje wszystkie biskupstwa we Francji, rozciągnął więc je (1673) na dalsze sześćdziesiąt. Dwaj biskupi, zwolennicy jansenizmu, Nicolas Pavillon z Alet i Etienne Caulet z Pamiers nie przyjęli królewskiej decyzji i odwołali się do papieża. Innocenty XI stanął w ich obronie i nie uznał nowej interpretacji regaliów. Król nakazał zajęcie dochodów obu biskupów i postanowił wykazać papieżowi, że ma kler po swej stronie. Zwoływał więc jego zgromadzenia. Na jednym z nich przyjęto wolność Kościoła gallikańskiego.

 

Artykuły gallikańskie

Wolności gallikańskie stanowiły od dawna temat dyskusji i rozpraw francuskich jurystów, a nawet teologów. Niektórzy z autorów starali się bronić władzy papieskiej przed gallikanizmem, który ją ograniczał do prymatu honorowego. Gabriel Druet de Villeneuve pisał, że wolności gallikańskie pochodzą z przywileju papieskiego. Parlament potępił jego tezę i inne propapieskie, nakazał też Sorbonie dołączyć się do potępienia i przyjąć cztery artykuły, które głosiły wolności gallikańskie i niezależność króla od Stolicy Apostolskiej, a odrzucały nieomylność papieża w sprawach wiary i jego wyższość nad soborem. Sorbona zaś objęła cenzurą (1665) dzieło jezuity Matto Moya (pseud.: Guimenius), broniące nieomylności papieża.

Zgromadzenie ogólne kleru, zwołane w 1680 i 1681 roku z powodu sporu o regalia, oświadczyło królowi swoją wierność, lecz było to za mało. Nadzwyczajne zgromadzenie pod przewodnictwem arcybiskupa paryskiego, księcia Francois Harlaya de Champvallon (zm. 1695), przez starannie dobranych delegatów uznało (3.02.1682) królewskie regalia w rozumieniu Ludwika XIV i przyjęło (19 III) ułożone przez biskupa Jacques Bossueta cztery artykuły (Declaratio cleri gallicani):

1. Papieże otrzymali od Boga tylko duchową władzę, dlatego królowie i książęta im nie podlegają w sprawach doczesnych, a poddani nie mogą być przez nich zwolnieni z przysięgi wierności, złożonej monarsze.

2. Sobór jest nad papieżem i obowiązują nadal dekrety soboru z Konstancji i Bazylei w tej sprawie.

3. Władza papieska w Kościele jest ograniczona kanonami, a we Francji nadto zwyczajami Kościoła gallikańskiego.

4. Doktrynalne orzeczenia papieskie są ostateczne i mają moc wiążącą, gdy przyjmie je cały Kościół.

Ludwik XIV zatwierdził te artykuły i nakazał nauczać według nich w seminariach i na uniwersytetach.

Innocenty XI zbadał ich treść przez komisję, która nie była zgodna co do oceny doktrynalnej. Papież więc ogólnie potępił artykuły, lecz odmówił konfirmacji dla królewskich nominałów na biskupstwa.

Nieustępliwość obu stron trwała do nowego pontyfikatu ugodowego Innocentego XII. Obie strony zostawiły sprawę regaliów w spokoju, a król powiadomił papieża, że uczyni wszystko, by cztery artykuły nie zostały we Francji wykonane. Wprowadzony modus videndi trwał do końca monarchii francuskiej, lecz idee gallikańskie długo nie zamknęły.

 

Władcy i Kościół

Absolutyzm Ludwika XIV nie był jedynym. Inni władcy przyjęli go także za oświeceniową formę rządzenia, przez co papieże i Kościół w ich państwach znaleźli się w sytuacjach konfliktowych.

Teologowie w pewnej liczbie podzielali pogląd Bellarmina o pośredniej władzy papieża w sprawach doczesnych (politycznych). Juryści opowiadali się za tezą Bossueta o bezpośrednim pochodzeniu od Boga absolutnej władzy monarchy.

Władcy gwałtownie zareagowali na bullę Benedykta XIII, która rozszerzała na cały Kościół liturgiczny kult papieża, św. Grzegorza VII, znanego z depozycji cesarza Henryka IV i zwolnienia jego poddanych z przysięgi wierności. Francja, Neapol, Niderlandy hiszpańskie i Wenecja zakazały używać oficjum o św. Grzegorzu VII.

Nuncjuszy ograniczano do działalności dyplomatycznej, a gdy powstawały konflikty, odsyłano ich do Rzymu. Władcy dążyli do załatwiania w Rzymie spraw kościelnych przez swoich agentów lub posłów. Biskupów nakłaniano do powierzania im wszelkich spraw w kurii papieskiej. W cesarstwie stało się to obowiązkiem na początku następnego okresu (1767).

W placetum i appellatio ab abusu ujawnił się najsilniej absolutyzm monarchów. Pierwsze (zwane też: exequatur, ius retentionis, pereatis) wymagało zgody władcy na zarządzenia papieskie i biskupie, zarówno co do spraw dogmatycznych, jak i prawnych. Rozciągano je także na indeks książek zakazanych. Lowański kanonista, jansenista, Zeger Bernard van Espen twierdził, że placetum nie ogranicza niezależności Kościoła, lecz jest środkiem zachowania porządku kościelno-politycznego przez zwierzchność państwową, od Boga ustanowioną. Papieże (Innocenty X, Klemens XI) walczyli z tym na próżno. Appellatio ab abusu polecała kierować do sądów państwowych apelacje od wyroków kościelnych.

W Hiszpanii idee absolutyzmu oświeconego wsparły istniejący od dawna regalizm. Inkwizycja pilnowała nie tylko ortodoksyjności wiary, ale także kościelnych uprawnień monarchy. Powoli jednak zmniejszała się jej działalność. Za Filipa V wydała jeszcze 782 wyroki, lecz wkrótce było ich coraz mniej (ostatni 7.11.1781). Duży wpływ na sprawy kościelne miała Rada królewska, w której zasiadali też spowiednicy dworscy (za Habsburgów dominikanie, za Burbonów jezuici), mając z innymi członkami równe prawa. Konflikty z papiestwem nasiliły się w okresie wojny sukcesyjnej. Po pokoju w Utrechcie zawarto (1717) konkordat, lecz zerwano go już rok później i wypędzono nuncjusza. W regalizmie monarchy widziano niekiedy przeciwwagę do regalizmu papieskiego. Pisał więc (1707) biskup z Avili, Francisco de Solis, że monarcha jest zobowiązany do obrony królestwa hiszpańskiego i Kościoła przed niewolnictwem kurii rzymskiej. Jego wypowiedź była gniewna z powodu uznania przez Klemensa XI królem Karola Habsburga przeciw Filipowi V Burbonowi.

Cesarstwo, mając polityczną koalicję z Anglią i Holandią, pogłębiło swą niechęć do papiestwa z powodu hiszpańskiej sukcesji, choć korzystało z jego pomocy w walce z Turcją. Następca Józefa I, cesarz Karol VI był pobożny i usiłował dopełnić rekatolicyzacji Śląska, a także wytępić innowierstwo w Styrii i Karyntii, lecz w jego monarchii wzmógł się absolutyzm oświecony, co niekorzystnie wpłynęło na stosunek władcy do Kościoła. Widać to po jego śmierci w rządach cesarzowej Marii Teresy (1740-1780), za której ukształtował się swoisty system podporządkowania Kościoła monarsze (terezjanizm), znany później jako józefinizm.

Wenecja prowadziła spór z Austrią o patriarchat akwilejski, gdyż miała na swoim terytorium, w Udine, rezydencję patriarchy, natomiast cesarzowi podlegała znaczniejsza część tego patriarchatu. Pod pretekstem, że papież popiera niesprawiedliwie Austrię, zerwała (1750) z nim stosunki dyplomatyczne. Pogodzono się rok później i podzielono patriarchat na dwa biskupstwa: weneckie w Udine i austriackie w Gorz.

Piemont i Sardynia uregulowały sprawy kościelne w konkordacie z 1727 roku. Klemens XII (1730-1740) uznał go za krzywdzący Kościół; domagał się rewizji niektórych postanowień. Gdy mu odmówiono, ogłosił (1731) nieważność konkordatu. Pertraktacje ciągnęły się do śmierci papieża. Za Benedykta XIV zawarto nowy.

 

Konkordaty Benedykta XIV

Z długiego konklawe po Klemensie XII wyszedł jednomyślnie wybrany 65-letni kardynał Prospero Lambertini jako Benedykt XIV, by kierować Kościołem przez 18 lat. Uznawany za jednego z najznakomitszych papieży XVIII wieku, a zarazem za jednego z największych między Sykstusem V a Leonem XIII (L. Rogier), wywołuje zastrzeżenia co do jurydycznego ujęcia decyzji w sporach o ryty i stosowania dużej ugodowości wobec monarchów, widocznej w zawartych konkordatach.

Wszechstronnie uzdolniony i dobrze wykształcony w prawie na uniwersytecie bolońskim stał się znanym kanonistą i historykiem. Swobodny w rozmowach i krytyce, dostępny i dobrze myślący o drugich, był popularny jako oświecony kardynał kurialny (od 1728) i został przyjęty jako papież z aplauzem. Trwałą wartość posiadają jego wcześniejsze prace naukowe o procedurze kanonizacji i beatyfikacji oraz o synodach diecezjalnych. Jako papież zajął się prawodawstwem małżeńskim i wydał (1741) bullę Matrimonia, znaną do dzisiaj jako Declaratio Benedictina. Sekretarzem stanu mianował doświadczonego dyplomatę kardynała Silvio Valentiego Gonzagę, uprzednio nuncjusza w Brukseli i Madrycie (w Rzymie skupiał wokół siebie uczonych i artystów).

Ustępstwa wobec monarchów Benedykt XIV stosował, by uporządkować wiele narosłych za poprzedników bolesnych spraw kościelnych.

Z Królestwem Neapolu załatwił sporne sprawy i zgodził się na utworzenie kościelnego sądu, w którym zasiadali także świeccy.

Hiszpania uzyskała od papieża najwięcej ustępstw w zawartym (1753) konkordacie. Patronat, spełniany dotąd w Granadzie i krajach misyjnych, rozciągnięto na całą monarchię, co pozwalało królowi obsadzać 12 tysięcy beneficjów, zostawiając papieżowi tylko 52 do obsadzenia. Miał on wszakże otrzymywać rekompensatę za straty materialne. Hiszpański konkordat wywołał w Rzymie od razu niezadowolenie, a nawet stał się przyczyną niechęci kardynałów kurialnych do papieża.

Portugalia także wyjednała sobie uznanie patronatu, co zakończyło wieloletni spór (od 1728) o obsadzenie wakujących biskupstw. Król portugalski, Jan V otrzymał tytuł rex fidelissimus na usilne naleganie, gdyż chciał zrównać się w tytulaturze z królem hiszpańskim (rex catholicus) i francuskim (rex christianissimus). Papież, na życzenie ministra Pombala, mianował (1758) jego krewnego, kardynała Francesco de Saldanha da Cama wizytatorem jezuitów, nie przewidując, że tym przesądził ich los w Portugalii.

Cesarstwo i Wenecja przyjęły z zadowoleniem decyzję papieża o podziale patriarchatu akwilejskiego. Nabrzmiałe pozostały przez dłuższy czas inne problemy w cesarstwie. Po śmierci Karola VI jego córka, Maria Teresa, przyjęła rządy na podstawie wcześniejszych układów. Papież uznał ją z pewnym ociąganiem. Bawaria, Prusy i Hiszpania wniosły pretensje do części habsburskiego dziedzictwa. Hiszpania starała się zagarnąć włoskie posiadłości Austrii. Obce wojska przechodziły przez Państwo Kościelne, a bitwę stoczono (1743) niedaleko od Rzymu. Papież musiał tolerować stacjonowanie wojsk austriackich przez następny rok. Nie pomógł też jego protest, gdy bez zapytania zadecydowano w pokoju z Akwizgranie (1748) o losie Parmy i Piacenzy.

Zasługą Benedykta XIV jest uporządkowanie wielu spraw kościelnych przez porozumienie z monarchami. To jednak mogło się dokonać na drodze kompromisu, gdyż zastarzałe były praktyki regalizmu i absolutyzmu. Faktem pozostaje, że to, co było koniecznością, utrwaliło zbyt silną zależność Kościoła od monarchów, w czym następne pokolenia widziały nieszczęsny sojusz ołtarza z tronem.

 

Nuncjusze, książęta elektorzy, episkopalizm

Absolutyzm oświecony nie ominął duchownych książąt w Niemczech, a zwłaszcza trzech metropolitów, książąt elektorów: kolońskiego, trewirskiego i mogunckiego. Metropolia kolońska tworzyła nadto swoistą jedność wśród rozbitego Kościoła katolickiego w Niemczech, co ujawniło się w żywej idei tytułu metropolity kolońskiego Prymas Niemiec (Primas Germaniae). Wprawdzie Magdeburg protestował przeciw temu tytułowi, lecz nie miało to znaczenia.

Księstwa duchowne czuły się politycznie zagrożone, gdy książę Wilhelm VIII von Hessen-Kassel zgłosił pretensje (1743) do sekularyzacji biskupstwa-księstwa Paderborn i ponowił swój projekt w pokojowych pertraktacjach w Akwizgranie. Kościelne zaś zagrożenie widzieli duchowni książęta w nuncjuszach, których uprawnienia stały im na przeszkodzie w pełnej centralizacji władzy duchownej w granicach metropolii.

Tendencje te, które można dla tego okresu nazwać praktycznym episkopalizmem, prowadziły do sporów z nuncjuszami w Kolonii, Wiedniu i Lucernie oraz do konfliktów z kurią rzymską. Wysuwano jako prawny argument niezachowywanie przepisów konkordatu wiedeńskiego (z 1447) co do obsadzania beneficjów, annat, egzempcji, kwinkwenaliów (quinquenales) i sądownictwa papieskiego, spełnianego teraz przez nuncjuszy. Na czele opozycji stali: elektor moguncki Johann Philipp von Schonborn i koloński Max Heinrich von Bayern. Gdy zawarli (1657) układ, wystąpili wspólnie przeciw nuncjaturze kolońskiej.

Bezpośrednią przyczyną ataku była sprawa biskupstwa-księstwa Freising, które chciał objąć elektor koloński, a nuncjusz na polecenie papieża starał się nie dopuścić do wybrania go przez kapitułę. Konflikt pogłębił się, gdy tenże elektor zapowiedział (1660) synod narodowy i poparł moguncki plan pojednania z protestantami.

Wszystkie roszczenia metropolitów wobec kurii rzymskiej zebrali książęta elektorzy (koloński Max Heinrich von Bayern, moguncki Lothar Friedrich von Metternich, trewirski Karl Kaspar von der Leyen) w tzw. Gravamina (1673), żądając nadto, by Kościół w Niemczech nie był gorzej traktowany niż we Francji i Hiszpanii.

Praktyczny episkopalizm otrzymał już w tym okresie szerokie teoretyczne uzasadnienia. Nauczający w Wurzburgu jurysta Johann Kasper Barthel odrzucał absolutystyczną według jego oceny formę rządów Kościoła, na podstawie teologii, prawa i historii. On i inni widzieli w usunięciu takiej formy rządów, a przyjęciu episkopalizmu, decydujący środek do pojednania katolików z protestantami. W Niemczech podjął te idee biskup pomocniczy z Trewiru, Johann Nikolaus von Hontheim (pseud.: Febronius, zm. 1790) i dał im, w następnym okresie, szerokie uzasadnienie jako podstawę episkopalizmu (febronianizm).

Wcześniejszą biblią episkopalistów stało się dzieło niderlandzkiego kanonisty van Espena lus ecclesiasticum unversum (1700).

 

Schizma utrechcka

Radykalny episkopalizm, połączony z jansenizmem, znalazł wielu zwolenników w katolickich kręgach Niderlandów Północnych (Holandia), które były schronieniem dla jansenistów z Niderlandów Południowych (Belgia), gdy arcybiskup z Malines Humbert Guillaume Precipiano de Soye (zm. 1711) i kolejny arcybiskup, kardynał Thomas-Philippe d’Alsace (zm. 1759) domagali się od księży uznania bulli Unigenitus. Z uniwersytetu lowańskiego został usunięty wybitny kanonista Zeger Bernhard van Espen (zm. 1728), który propagował skrajny episkopalizm, uznając jedynie honorowy prymat papieża i głosząc koncyliaryzm.

Kościół katolicki w Niderlandach Północnych nie miał stałej struktury organizacyjnej, którą rozbiła reformacja. W Utrechcie działał jedynie wikariusz apostolski, zależny od Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Miał trudną sytuację, najpierw z powodu misyjnego charakteru tamtejszego Kościoła i starań kapituły o uznanie go arcybiskupem utrechckim, następnie z przyczyny częstych sporów z misjonarzami zakonnikami, którzy czuli się przede wszystkim podporządkowani swoim zakonnym przełożonym. W sporach wykorzystywano przeciw wikariuszowi apostolskiemu, uczonemu Janusowi van Neercassel (zm. 1686) jego kontakty z Antoine Arnauldem i jansenistycznym Port-Royal. W Rzymie oskarżano następnego wikariusza apostolskiego, Pierre Codde’a (tytularny arcybiskup Sebasty, zm. 1710) o takie same kontakty, zwłaszcza z Pasquier Quesnelem.

Codde, po rocznym procesie, wezwany do Rzymu odrzucił podpisanie formuły antyjansenistycznej, został więc (1702) pozbawiony urzędu. Ujęły się za nim kapituły z Utrechtu i Haarlem. Pierwsza z nich pozostała w opozycji do Stolicy Apostolskiej. Kanoniści (van Espen) poparli ją, że działa legalnie. Wybrała więc (1723) własnego arcybiskupa, Cornelis Steenovena. Sakry biskupiej udzielił mu misjonarz, biskup tytularny Babilonu, Dominique Varlet, który wcześniej, na prośbę kapituły utrechckiej szafował sakramentem bierzmowania, za co został suspendowany. Steenoven, pewny, że ma sukcesję apostolską, udzielił sakry dwom kapłanom i ustanowił ich biskupami w Haarlem i Doventer. Został więc zorganizowany Biskupi Kościół Utrechcki, później nazwany Starokatolickim. Pewną szansę na pojednanie dawał jego synod w 1763 roku, ale ją zmarnowano.

 

Polska i Stolica Apostolska

W XVII wieku szeroką płaszczyzną współdziałania była obrona przed tureckim zagrożeniem, chociaż Jan III Sobieski miał pretensje za zbyt małą pomoc materialną i dostarczanie jej z opieszałością, oskarżając o to nuncjusza Francesco Buonvisiego.

Elekcje królów nie wywoływały na ogół napięć. Klemens X odwodził jedynie Jana Kazimierza od abdykacji, lecz gdy nastąpiła, potwierdził go jako opata komendatoryjnego Saint-Germain-des-Pres w Paryżu. Po śmierci Michała Korybuta Wiśniowieckiego papież Innocenty XII zachował neutralność, nalegając jedynie na wybór króla katolika. Uznał Augusta II, protestanckiego księcia elektora saskiego, gdy ten dokonał konwersji na katolicyzm (2.06.1697). Detronizacja króla (1704) przez część magnaterii i szlachty pod patronatem protestanckiego monarchy szwedzkiego Karola XII nie mogła znaleźć uznania u Klemensa XI, który w brewe (10 VI 1705) zakazał biskupom polskim koronować nowego elekta, wojewodę poznańskiego Stanisława Leszczyńskiego. Gdy go wszakże koronowano, a August II ujął biskupa poznańskiego Mikołaja Święcickiego i wysłał do więzienia w Ankonie, a potem do Rzymu, ten przesiedział dwa lata w papieskim zamku Anioła (arcybiskup lwowski Konstanty Józef Zieliński został za karę wywieziony do Moskwy). Podczas rozdwojonego wyboru w 1734 roku Stanisława Leszczyńskiego i Augusta III Sasa, Klemens XII pod wpływem francuskiej dyplomacji opowiedział się najpierw po stronie pierwszego elekta, a później uznał drugiego, który okazał się przykładnym katolikiem, lecz nieudolnym władcą.

Za Augusta III rozwiązano dawny problem obsadzania opactw. Jan III domagał się uznania nad nimi królewskiego patronatu i prawa swobodnej nominacji opatów. Wniósł sprawę na sejm grodzieński (1688), lecz ją wycofał. Po pertraktacjach w Rzymie uzyskał przywilej mianowania opatów komendatoryjnych, lecz zakonnicy mieli prawo wybrać drugiego opata. Ostateczne postanowienia Stolicy Apostolskiej za Augusta III ujęto (1737) w tzw. konkordacie wschowskim: król miał odtąd prawo mianowania opatów komendatoryjnych na 13 najbogatszych opactw, im przysługiwało 2/3 dochodów, bez ingerencji w wewnętrzne sprawy klasztoru, a wybrany przez zakonników drugi opat miał pobierać dla klasztoru 1/3 dochodów i swobodnie się rządzić w klasztorze.

Konflikty z nuncjuszami w Polsce, poza jednym przypadkiem, nie miały źródła w jakimś regalizmie, lecz w swoistym, polskim episkopalizmie. Chodziło bowiem o naruszenie przez nich uprawnień prymacjalnych arcybiskupa gnieźnieńskiego. Gdy nuncjusz Galeazzo Marescotti opuszczał (1668) Polskę i przekazał niektóre uprawnienia swemu audytorowi, prymas Andrzej Olszowski uważał, że on je ma jako legatus natus Stolicy Apostolskiej. Swoje zastrzeżenia zgłosił w identycznej sytuacji kilka lat później.

Nuncjusz Vinzenzo Santini prowokował konflikty także swoim nietaktownym postępowaniem. Został oskarżony na sejmie grodzieńskim (1727) o rozpatrywanie świeckich spraw sądowych, o stronniczość i sprzyjanie innowiercom w głośnej wówczas sprawie toruńskiej. Postanowiono więc pozwolić mu na spełnianie tylko takich uprawnień, jakie mają nuncjusze w innych krajach, przywrócić wszystkie prawa prymasa jako legata urodzonego i spowodować u papieża odwołanie Santiniego. Wysłane do Rzymu poselstwo wojewody lubelskiego Jana Tarły nie zyskało u Benedykta XIII spełnienia tych postulatów, a problem pobytu w Polsce nuncjusza rozwiązała jego śmierć (1738).

Francesco Serbelloni, następny nuncjusz, uwikłał się w konflikt biskupa krakowskiego, kardynała Andrzeja Lipskiego z prymasem Krzysztofom Antonim Szembekiem. Przy jego poparciu wytoczono prymasowi proces w Rzymie o przywłaszczanie sobie nienależnych praw, między innymi noszenia purpurowych szat. Szembek obronił się przy poparciu senatorów duchownych i świeckich. A jego następca, Adam Ignacy Komorowski uzyskał od Benedykta XIV bullę (Ad decorem ecclesiae, 1749), która na zawsze pozwalała prymasom Polski nosić szaty purpurowe na wzór kardynałów, z wyjątkiem piuski.

Strona utworzona 18 października 2005 r.
Ostatnia aktualizacja: wtorek 18 października 2005 23:43:00
Created by © Adam Gabriel Grzelązka


Kontakt * Prawa Autorskie & Współpraca * Autor Serwisu & Forum * E-Mail

© 2004-2006 by Adam Gabriel Grzelązka
Serwis założono 18 VIII 2004 r.