|
Świetlicki Marcin
Wstęp
Czyje to okno? Bo czyj dom We śnie wiem. Jeśli zbudzę się - to zapomnę. Jeśli skupię się - to odczytam z odległej tabliczki na furtce to nazwisko. Potwierdzenie. We śnie przypuszczam, że wiem. Ale czuje okno? Jedyne ujawnione żółtym mglistym światłem. We śnie odczuwam, że w tej chwili się tworzy tam wszechświat. Że mała dziewczynka, chuda i jasna, wyjmuje z pudełka kolejne elmenty. Czyje okno? Śnię i dostrzegam. Jakby Szczeka we śnie pies. Samolot świeci bialym brzuchem. Gdzie jest. Ja jestem. We śnie. Tylko na to stać mnie. Wiele mil. Kilka tygodni. Przyjdzie i się zemści.
Ostatnie uaktualnienie : 10-09-2008 16:02
|
|
| Komentarze użytkowników |
|
Średnia ocen użytkownika
Brak ocen |
|
|