Google

 

Web

www.aydam.org

Strona główna W górę O mnie Art & FotoGaleria O Serwisie Kontakt Jak moge pomóc? Historia serwisu Przewodnik Mapa Serwisu Sklep On-Line Regulamin Chat Forum


Strona główna
W górę


Goście On-Line


Statystyki

Księga Gości:

Poczytaj
Dopisz

Kontakt ze mną
GG 9164115:
Tlen:
Napisz do mnie:
mail.gif (161 bytes)

Zalecana rozdzielczość
1024x768


Profesjonalny Hosting z PHP, MySQL, SSH Juz za 50 zł/rok, domena gratis!

Bieg Łukasza z Kleofasem

Już tylko tydzień dzieli nas od wizyt
Papieża w naszym kraju

Jan Pospieszalski

Ciągle pamiętam jedną z najtrafniejszych recenzji i zachęt, którą usłyszałem przed drugą pielgrzymką Jana Pawła II do Polski. Mój ówczesny proboszcz zachęcał wszystkich, by pójść do spowiedzi i przyjąć Komunię św., bo wtedy przyjmiemy Papieża jak prawdziwego Ojca Świętego. Ci, którzy nie pójdą, przyjmą go jedynie jako głowę państwa watykańskiego. Pierwszy element osobistego przeżycia tej pielgrzymki to oczywiście łaska uświęcająca. W mojej rodzinie zbiega się to z Pierwszą Komunią Świętą córki Basi. Mam nadzieję, że przeżyjemy oba te wydarzenia naprawdę duchowo i wzniośle.

Jesteśmy „rozpieszczeni” i oswojeni z pielgrzymkami Jana Pawła II do Polski. Ale przecież to był wyjątkowy dar, szczęście, jakie nas, Polaków, w historii spotkało. Przecież można się cieszyć z wizyty Ojca Świętego, niekoniecznie będącego Polakiem. Tu też odwołam się do wspomnień.  W czasie obchodów milenium stawiana była kwestia, czy nasz kraj odwiedzi Paweł VI. Pamiętam tę nadzieję i niesamowitą radość, że z dalekiego Watykanu przyjedzie do nas ten wspaniały papież. Chciałbym dziś w sobie odświeżyć te przeżycia i oczekiwania, jakie miałem wówczas jako 11-letni chłopiec.

Wszyscy zachwycaliśmy się niedawno, jak młody Kościół dał o sobie znać. Zachwycało nas to poruszenie duchowe, gdy ujawniła się niezwykła żarliwość misyjna młodych katolików. Czy uda się odwołać do tych pokładów energii i żarliwości misyjnej, którą w polskim Kościele czuję? Staje mi przed oczami taka scena ewangeliczna. Łukasz z Kleofasem po całym dniu marszu, kiedy Mistrz zrobił krok, jakby chciał iść dalej, nalegali: „Zostań, Panie, z nami, bo ma się ku wieczorowi”, a potem wiemy, że poznali go przy łamaniu chleba. Szli całą drogę zmęczeni z Jerozolimy, by przenocować w Emaus i w momencie, gdy dał się im poznać, to oni zostawili wszystko i przebiegli całą tę trasę jeszcze raz z powrotem do Jerozolimy. Gdy widzę młodych kapłanów, którzy się spalają dla innych - mam przed oczyma ten nocny bieg Łukasza i Kleofasa. Ten bieg Łukasza z Kleofasem ciągle można zaobserwować i chciałbym, by dał o sobie znać właśnie w czasie pielgrzymki Benedykta XVI do Polski.

Sądzę, że wizyta Papieża w okresie wielkanocnym szczególnie doda nam sił. Niech on będzie dla nas tą chorągwią Zmartwychwstałego. Czerwona chorągiew zwycięstwa, jak  krzyż i emblemat grupy na pielgrzymce, jak sztandar dla żołnierza w bitwie wyznacza kierunek.

 W czasie pielgrzymki chciałbym, żebyśmy spojrzeli na siebie nie jak na konkurentów, ale jak na bliskich sobie, także w życiu społecznym. Abyśmy zobaczyli, że jesteśmy Polakami, że łączy nas racja stanu, jakieś dobro wspólne, jakiś interes narodowy, że historia jeszcze się nie skończyła. Żebyśmy na moment odłożyli to zacietrzewienie, które zazwyczaj przypisywane jest środowiskom marginesu, a dziś jest obecne w głównym nurcie debaty publicznej. Mam takie oczekiwania, żeby nastroje niechęci, zacietrzewiania i przypisywania sobie wzajemnie złych intencji trochę się ostudziły. Dzięki temu łatwiej będzie nam spojrzeć na siebie jako na wspólnotę.

Strona utworzona 21 maja 2006 r.
Ostatnia aktualizacja: niedziela 21 maj 2006 23:36:38
Created by © Adam Gabriel Grzelązka


Kontakt * Prawa Autorskie & Współpraca * Autor Serwisu & Forum * E-Mail

© 2004-2006 by Adam Gabriel Grzelązka
Serwis założono 18 VIII 2004 r.