Google

 

Web

www.aydam.org

Strona główna W górę O mnie Art & FotoGaleria O Serwisie Kontakt Jak moge pomóc? Historia serwisu Przewodnik Mapa Serwisu Sklep On-Line Regulamin Chat Forum


Strona główna
W górę


Goście On-Line


Statystyki

Księga Gości:

Poczytaj
Dopisz

Kontakt ze mną
GG 9164115:
Tlen:
Napisz do mnie:
mail.gif (161 bytes)

Zalecana rozdzielczość
1024x768


Profesjonalny Hosting z PHP, MySQL, SSH Juz za 50 zł/rok, domena gratis!

Broni szatana?

Szatan nie jest wrogiem Boga, tylko bożym prokuratorem generalnym - głosi Henry A. Kelly, profesor mediewista z USA. Przeciw tej opinii protestuje polski teolog, dr Andrzej Luter - donosi Życie Warszawy.

Kim jest człowiek, który głosi tezę stawiającą szatana w nowym świetle? Kelly był kiedyś jezuitą, ale opuścił zakon, by poświęcić się pracy naukowej i badaniom średniowiecza. Zrobił karierę na Uniwersytecie Kalifornijskim. 71-letni dziś emerytowany profesor ostatnio nasilił swą kampanię rehabilitacji Księcia Ciemności, próbując prowokować chrześcijańskich teologów do debaty w licznych publikacjach i wywiadach dla TV. Okazją jest wydana niedawno biografia szatana.
Wielki boży prowokator

Według Kelly'ego, od 17 wieków szatan przedstawiany jest jako wróg Stworzyciela świata, tymczasem w Biblii wykonuje on przecież boską wolę. To de facto pracujący dla Boga minister albo prokurator generalny, który kontroluje świat. - Jest jednym z bożych aniołów, a jego zadanie to wystawianie ludzi na próbę ­ podkreśla naukowiec. Z jego koncepcji wynika, że szatan wcale nie rządzi piekłem ani nie ma własnego królestwa, tylko nadzoruje „pion pościgowo-represyjny” królestwa Boga wszechmogącego. Jest trochę jak funkcjonariusz stosujący „prowokację policyjną”, by wybadać podatność człowieka na pokusę zła.

Z tą koncepcją nie zgadza się teolog ks. dr Andrzej Luter. W rozmowie z ŻW uznał ją za absurdalną. Według niego, Bóg nie musi mieć żadnego prokuratora, by poznać człowieka, bo Bóg nas zna. Z kolei szatan to coś, co atakuje wnętrze każdego człowieka. Możemy go nazwać kusicielem, diabłem, złem, ale na pewno nie prokuratorem Pana Boga. Jest on bowiem Jego przeciwnikiem.

Powstaje jednak pytanie, dlaczego Bóg ­ wszechmogący i miłosierny ­ dopuszcza istnienie szatana? Czy Kelly nie ma racji, widząc tu jakąś sprzeczność? Dr Luter odpowiada, że Bóg ma władzę nad szatanem i skoro nic się nie dzieje bez woli Boga, to w jakimś sensie dopuszcza On, by szatan kusił ludzi. Jest tak, bo Bóg się samoograniczył, dał ludziom rozum i wolną wolę, byśmy mogli sami wybierać pomiędzy dobrem i złem. Ale wolą Boga jest, byśmy wybierali dobro.

Prof. Kelly argumentuje, że idea piekła jako odrębnego królestwa ciemności zrodziła się w chrześcijaństwie dopiero między II a IV wiekiem po narodzeniu Chrystusa. Obecnie pora na zrewidowanie tych poglądów. ­ Musimy przemyśleć kwestię szatana, aby zrewidować doktrynę grzechu pierworodnego, według której cała ludzkość poddana jest szatanowi - przekonuje były jezuita. ­ To najbardziej niemoralna doktryna w chrześcijaństwie, że cała ludzka rasa jest od urodzenia przeznaczona do piekła za coś, czego ci ludzie nigdy nie zrobili. Kiedy pozbędziemy się tego, chrześcijaństwo stanie się mniej irracjonalne - dodaje Henry A. Kelly.

Również tę opinię stanowczo odrzuca Luter. Według niego, to przeznaczenie do piekła wcale nie jest prawdą. Bóg chce, żebyśmy wszyscy byli zbawieni. Nawet jeżeli ktoś się nie ochrzci, to nie znaczy, że będzie potępiony. Trudno zaprzeczać np., że Gandhi czy Korczak nie zostali zbawieni, choć nie byli chrześcijanami.

Kelly'emu dodaje wiatru w żagle sukces książki Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci”. Poczytność tej książki, kwestionującej nauki Kościoła, pokazała zapotrzebowanie na tego typu idee w świecie chrześcijańskim.

Prace Kelly’ego są trudne dla niewyrobionego czytelnika. Niewykluczone jednak, że znajdzie się ktoś, kto będzie chciał wykorzystać jego ideę dla zrobienia fortuny. Tak właśnie zrobił Brown z dziełem „Święty Graal, święta krew” M. Baigenta i R. Leigha, wykorzystując jej główną myśl w beletrystycznym „Kodzie Leonarda”.

Od redakcji

Zadziwiające, ale też przerażające są rzeczy, które ostatnio nagłaśniają media. "Kod Leonarda...", "Ewangelia" Judasza, a teraz rechabilitacja szatana...

Jak widać - diabeł nie śpi. Obecny Papież wielokrotnie w swym życiu zwracał uwagę na "krzywy uśmiech Mefistofelesa" kryjący się wielu zjawiskach współczesności. Wygląda na to, że to już nie jest skryty uśmiech, lecz jawny rechot szatana. Czy nie ma przed nim ratunku?

Jest. W Bogu. W pełnym zaufaniu do Niego. W odpowiedzi miłością na Jego Miłość. W traktowaniu Go poważnie, bez prób manipulowania. Bogiem nie da sie manipulować. Powinni o tym pamiętać różni wspócześni "zbawiciele" odwołujacy się go Jego autorytetu.

Wiara.pl

Przedruk z serwisu www.wiara.pl

Strona utworzona 6 maja 2006 r.
Ostatnia aktualizacja: sobota 06 maj 2006 01:07:15
Created by © Adam Gabriel Grzelązka


Kontakt * Prawa Autorskie & Współpraca * Autor Serwisu & Forum * E-Mail

© 2004-2006 by Adam Gabriel Grzelązka
Serwis założono 18 VIII 2004 r.