Polska i Kościół katolicki stały się głównymi celami ataku posłów homoseksualistów do Parlamentu Europejskiego. Przewodniczący Komisji Praw Człowieka Jean-Marie Cavada pozwolił sobie nawet na porównanie sytuacji w naszym kraju do hitlerowskich Niemiec. Z okazji Dnia przeciw Homofobii w gmachu Parlamentu w Strasburgu odbyła się konferencja prasowa pomysłodawcy dnia Louisa George'a Tina, przewodniczącego Jean-Marie Cavady oraz posłów do Parlamentu z Hiszpanii, Finlandii i Holandii, deklarujących się jako homoseksualiści. Cavada ostro krytykował Polskę, a szczególnie "wezwania do nienawiści wobec gejów, a ostatnio także Żydów", które jakoby miały padać ze strony nowej polskiej koalicji rządzącej. Cała konferencja stała się ostrym atakiem na Polskę jako kraj, który rzekomo łamie traktaty Unii i prawa człowieka. Uczestnicy konferencji zapowiedzieli nawet, że złożą formalny wniosek o zawieszenie naszego kraju w prawach członka Unii Europejskiej. Prócz naszego kraju skrytykowano także ostatnią wypowiedź Episkopatu Hiszpanii przeciwko propagandzie homoseksualizmu oraz Stolicę Apostolską i inne ośrodki religijne jako główne "źródła nienawiści wobec gejów i lesbijek". Organizator konferencji Louis-George Tin zapowiedział również, że ruch przeciw homofobii będzie domagał się także wykreślenia transwestytów z listy dewiacji seksualnych. Zapowiedział też zorganizowanie pierwszej w historii parady homoseksualistów Gayparade w Moskwie. Wczoraj władze Moskwy nie zezwoliły na przeprowadzenie 27 maja parady homoseksualistów. BM, KAI
Bogdan Pęk, poseł do Parlamentu Europejskiego: Problem jest poważny, a w Polsce postrzegany jakby z przymrużeniem oka. Jest on wywołany przez doniesienia prasowe mediów lewicowo-liberalnych w naszym kraju, które często nie liczą się z polskim interesem. Z pewnością dołączają się do nagonki na Polskę aktywnie działające w Polsce różne związki homoseksualistów, które mobilizują opinię międzynarodową, a w szczególności wymuszają aktywność "swoich" środowisk w USA i UE. Starają się one stworzyć wrażenie, że homoseksualiści w Polsce są prześladowani, co jest oczywistą bzdurą. Na domiar złego wystąpienia niektórych polityków w Polsce bywają - delikatnie mówiąc - niewyważone. Nasze stanowisko musi być wyrażone jednoznacznie, ale również racjonalnie i spokojnie. Te ataki winny spotkać się z poważną odpowiedzią władz polskich: w równym stopniu przeciwstawiamy się prześladowaniu homoseksualistów, jak i demoralizującej propagandzie homoseksualnej. not. WM